201 maratonów, a to jeszcze nie koniec. Tak biega Ryszard Ropiak

Lekkoatletyka 21 września 2016 4 Komentarze

Ryszard Ropiak z Myszyńca niedawno ukończył swój 201. maraton w życiu. To doskonały przykład na stwierdzenie, że sport to zdrowie i można go uprawiać w każdym wieku. Lokalnemu biegaczowi nie przeszkadza bowiem rubryka "wiek". Na trasie wciąż wyprzedza młodszych od siebie.

Ryszard Ropiak z Myszyńca niedawno ukończył swój 201. maraton w życiu. To doskonały przykład na stwierdzenie, że sport to zdrowie i można go uprawiać w każdym wieku. Lokalnemu biegaczowi nie przeszkadza bowiem rubryka "wiek". Na trasie wciąż wyprzedza młodszych od siebie.

Pan Ryszard skontaktował się z naszą redakcją, by przypomnieć, że także ukończył Maraton Wrocławski, o którym pisaliśmy w ostatnim czasie w naszym serwisie sportowym. Rzeczywiście - zwracamy honor, na liście wyników pominęliśmy pierwotnie biegacza z Myszyńca, choć nie było to celowe. Ryszard Ropiak ukończył Maraton Wrocławski na 3587. miejscu z czasem 5:15.30, zajmując też siódme miejsce w kategorii wiekowej M70.

- Czas może nie był najlepszy, ale niektórzy przybiegli nawet godzinę za mną, więc także nie było najgorzej. Ważne, że ukończyłem bieg, a udało się wyprzedzić nawet sporo osób - mówi 72-letni weteran biegów długodystansowych z Myszyńca. Przy okazji rozmowy, przypomniał nam on swoją historię biegania, a jest ona doprawdy niezwykła.

Ryszard Ropiak jako junior biegał na różne dystanse, wymienia tu głównie 800, 1000, 1500 metrów. Trzydzieści lat temu rozpoczął bieganie na długich dystansach i tak zostało do dziś. Ale biega nie tylko maratony, półmaratony i "dziesiątki" - jest także czterokrotnym mistrzem Polski w biegu na 100 kilometrów, a w ostatnim czasie był też trzeci w swojej kategorii wiekowej podczas Mistrzostw Polski w biegu górskim. To jednak jeszcze nie koniec, pan Ryszard 16 razy ukończył słynny narciarski Bieg Piastów!

Na tym jednak myszyniecki lekkoatleta nie zamierza kończyć. Planuje już kolejne maratony - najbliższy w Warszawie. W ostatnią sobotę pobiegł w Łomży. Podczas 2. PKO Biegu Charytatywnego dawał przykład młodszym, gdyż był najstarszym zawodnikiem całej imprezy, za co także otrzymał nagrodę. - Wiele osób już namówiłem do biegania i polecam ten sport każdemu - stwierdza. Pozostaje tylko życzyć zdrowia i kolejnych udanych występów.

Chcesz być na bieżąco z wynikami i informacjami sportowymi? Polub nas na Facebooku:

SPORTowa Ostrołęka | Wypromuj również swoją stronę

Czytaj również:

Komentarze

...
09:14, 21 września 2016

Tomek

Pamiętam pana z Urzędu Miasta w Ostrołęce :-) Byłem wówczas na stażu - pan Ryszard wiecznie zakręcony, pozytywny, pasjonat biegania. Życzę dużo zdrowia i gratuluję osiągnięć!


...
10:02, 21 września 2016

er

Pan Rysiu super Kurpś 😊  


...
13:51, 21 września 2016

Kontis

No i każdy powinien wziąć i się ruszyć z  domu. Biegać i pomagać.


...
09:50, 22 września 2016

Yuki

2. PKO Biegu Charytatywnego, to fajna inicjatywa, która pomaga dzieciom



Serwis eOstroleka.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.


Brak możliwości komentowania artykułu po trzech dniach od daty publikacji.