Energa "wyszarpuje" punkt w Międzyrzecu Podlaskim

Siatkówka 09 listopada 2016 1 Komentarz

To był niezwykle trudny mecz dla siatkarzy Energi Ostrołęka. Biało-czerwoni w Międzyrzecu Podlaskim zagrali bez jednego podstawowego zawodnika, a drugi w trakcie meczu doznał kontuzji. Mimo kłopotów, ostrołęczanom udało się doprowadzić do tie-breaka i zdobyć jeden punkt.

To był niezwykle trudny mecz dla siatkarzy Energi Ostrołęka. Biało-czerwoni w Międzyrzecu Podlaskim zagrali bez jednego podstawowego zawodnika, a drugi w trakcie meczu doznał kontuzji. Mimo kłopotów, ostrołęczanom udało się doprowadzić do tie-breaka i zdobyć jeden punkt.

Już w trakcie meczu z Metrem Warszawa ze składu wypadł Tomasz Obuchowicz, który doznał kontuzji kostki. Niestety, w trzecim secie meczu z Huraganem Międzyrzec Podlaski jego los podzielił Paweł Zdrojewski, niefortunny upadek spowodował skręcenie i od tego momentu młodego rozgrywającego Energi musiał zastąpić Michał Głowacki. Sytuacja biało-czerwonych była niekorzystna, bowiem Huragan wygrał pierwszego i drugiego seta, a przewagę posiadał także w trzecim.

- Trzeciego seta wyszarpaliśmy w końcówce, zaskoczyła nam gra blokiem, taktycznie lepiej zagraliśmy na siatce. Michał wszedł w trudnym momencie i na tyle na ile mógł to pomógł zespołowi. Kontuzja Pawła to oczywiście nie jest miła sprawa, ale takie sytuacje się zdarzają, to typowo siatkarski uraz. Sezon jest długi, mamy 13 zawodników i poradzimy sobie, dziś Michał udowodnił, że każdy zawodnik jest ważny - opisuje trener Mateusz Mielnik.

Wygrany 26:24 trzeci set napędził zawodników Energi, którzy w czwartej partii zdecydowanie pokonali miejscowych. W tie-breaku była szansa na zwycięstwo, lecz we własnej hali gospodarze okazali się minimalnie lepsi. Patrząc na przebieg meczu, punkt jest sukcesem, ale...

- Ja jestem sportowcem z krwi i kości, mogliśmy ten mecz wyciągnąć na 3:2. Cieszy jednak, że pozytywnie reagujemy na trudne sytuacje w meczu. Powtórzę jeszcze raz, że zebrała nam się tu fajna grupa ludzi, którzy nie przyszli do Ostrołęki by balować czy imprezować, ale ciężko pracują i cieszą się grą. Przyjemnie pracuje się z tą drużyną - stwierdza trener ostrołęckiego zespołu.

Już w sobotę kolejne trudne spotkanie. Energa - prawdopodobnie w okrojonym składzie - zmierzy się u siebie z BAS Białystok, czyli zespołem, którego ambicje sięgają nawet pierwszej ligi. Trener Mateusz Mielnik liczy na wsparcie kibiców.

- Nie obiecuję, że wygramy, ale na pewno się nie poddamy. Dziękuję kibicom, że coraz liczniej przychodzą na mecze, bardzo potrzebujemy wsparcia w najbliższym meczu. Chciałbym, żebyśmy niedługo mogli rozstawić dolne trybuny i cieszyć się z powrotu fantastycznej atmosfery do hali im. Arkadiusza Gołasia, takiej sprzed lat - mówi.

Energa po meczu z Huraganem pozostaje liderem trzeciej grupy II ligi, ale nad MOS Wola Warszawa ma przewagę jedynie lepszego bilansu setów. Mecz z BAS Białystok rozegrany zostanie w sobotę 12 listopada o godz. 18.00 w hali im. A. Gołasia. Wstęp wolny, więcej o meczu w piątek w naszym serwisie sportowym.

Huragan Międzyrzec Podlaski - Energa Ostrołęka 3:2 (25:22, 25:17, 24:26, 19:25, 15:12)

ENERGA: Zdrojewski, Piasta, Szwaradzki, Kuźma, Poinc, Zalewski, Nurczyński (libero) oraz Głowacki, Walczak, Graczyk.

Chcesz być na bieżąco z wynikami i informacjami sportowymi? Polub nas na Facebooku:

SPORTowa Ostrołęka | Wypromuj również swoją stronę

Czytaj również:

Komentarze

...
18:07, 12 listopada 2016

opinii

Trzeba dodać, że w Huraganie Międzyrzec nie grało dwóch podstawowych zawodników



Serwis eOstroleka.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.


Brak możliwości komentowania artykułu po trzech dniach od daty publikacji.