II liga: Niebywałe! Trójka remisuje "wygrany mecz" z AZS AWF [ZDJĘCIA]

Piłka ręczna 16 listopada 2016 3 Komentarze

Po 32 minutach spotkania Trójki Ostrołęka z AZS AWF Warszawa wydawało się, że ostrołęczanie mają zwycięstwo w kieszeni. Prowadzili bowiem różnicą 10 bramek i kontrolowali boiskowe wydarzenia. Mecz zakończył się jednak remisem, co potwierdziło tylko nieprzewidywalność szczypiorniaka.

Po 32 minutach spotkania Trójki Ostrołęka z AZS AWF Warszawa wydawało się, że ostrołęczanie mają zwycięstwo w kieszeni. Prowadzili bowiem różnicą 10 bramek i kontrolowali boiskowe wydarzenia. Mecz zakończył się jednak remisem, co potwierdziło tylko nieprzewidywalność szczypiorniaka.

Jeżeli trwający sezon drugiej ligi mielibyśmy określić jakimś równaniem matematycznym bez problemów napisalibyśmy "Trójka = emocje". Tak było też w środowym meczu, choć z efektu końcowego dużo bardziej zadowoleni byli przyjezdni.

Trójka dość szybko przejęła inicjatywę na boisku. Podopieczni Radosława Żebrowskiego między 6. a 10. minutą rzucili pięć bramek z rzędu, dzięki czemu wyszli na prowadzenie 7:2. Aktywny w tym fragmencie gry był Kamil Ludwiczak, rzucił wtedy dwie bramki. Przez moment goście uspokoili boiskowe wydarzenia i zmniejszyli stratę do wyniku 13:10, lecz od tego momentu - a dokładniej od 20. minuty - na boisku rządziła i dzieliła ekipa z Ostrołęki. Raz po raz sunęły kolejne skuteczne ataki na bramkę akademików - gole dla ostrołęckiego zespołu strzelali Niećko, Piskowski, Kuliś i Kosiński. Goście nie mieli wiele do powiedzenia w tym fragmencie gry i pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 21:12.

Drugą część gry Trójka też zaczęła z przytupem - w 32. minucie na 22:12 podwyższył Hubert Milewski i wydawało się, że dziesięć bramek przewagi na tym etapie meczu będzie absolutnie wystarczające do zwycięstwa. Jednak piękno, ale i brutalne zasady sportu dało o sobie znać w środowy wieczór. Od 34. minuty gościom zaczęło wychodzić niemal wszystko. Akademicy z Warszawy zaczęli w szybkim tempie odrabiać straty: w 37. minucie było 23:17, a na dziewięć minut przed końcem meczu na tablicy wyników pojawił się wynik 27:27. Od tego momentu Trójka wychodziła jeszcze dwa razy na dwubramkowe prowadzenie: w 53. minucie było 29:27, a w 59. (!) - 31:29.

Do końca meczu pozostała niewiele ponad minuta, a na tablicy wyników dwie bramki przewagi Trójki. To również nie wystarczyło do wygranej. Gola kontaktowego rzucił Miłek, a do remisu chwilę później doprowadził Rogowski. Ostatnia akcja mogła przynieść triumf ostrołęczanom, lecz w dogodnej sytuacji Kamil Ludwiczak nie zdołał opanować piłki. Zobaczmy...



Remis 31:31 z pewnością bardziej cieszą się przyjezdni, którzy na swojej facebookowej stronie nazwani zostali "królami remisów" - był to ich trzeci podział punktów w sezonie. Z kolei Trójka punktami podzieliła się po raz pierwszy w tych rozgrywkach. Zapewniła jednak swoim kibicom sporo emocji - licznie zgromadzona publika spisała się na medal, a w wypełnionej hali przy Berlinga znalazł się także klub kibica z bębnem i głośnym dopingiem dla miejscowych.

Trójka Ostrołęka - AZS AWF Warszawa 31:31 (21:12)

Bramki: dla Trójki - Niećko 10, Ludwiczak 6, Milewski 4, Piskowski 4, Kuliś 2, Ścibek 2, Dmowski 1, Kosiński 1, Kowalczyk 1; dla AZS AWF - Niemiec 8, Olewniczak 5, Kądziela 4, Królak 3, Rogowski 3, Czarnecki 3, Kosmala 2, Miłek 2, Bratkowski 1.

TRÓJKA: 1. Marcin Prekiel, 3. Sławomir Dmowski, 4. Hubert Milewski, 6. Patryk Kuliś, 7. Łukasz Kosiński, 8. Tomasz Wiśniewski, 9. Adrian Piskowski, 11. Kamil Ludwiczak, 15. Łukasz Kowalczyk, 17. Norbert Kolanowski, 18. Rafał Kamionowski, 19. Rafał Niećko, 20. Grzegorz Gawkowski, 22. Piotr Kozłowski, 23. Piotr Szurnicki, 45. Tomasz Ścibek. Trener: Radosław Żebrowski.

AZS AWF: 1. Maciej Kobylski, 2. Adam Królak, 15. Jan Rogowski, 20. Krystian Miłek, 21. Filip Wiejek, 22. Kacper Tuszyński, 33. Wiktor Olewniczak, 36. Kamil Kosmala, 44. Artur Ciechowski, 45. Rafał Czarnecki, 55. Mateusz Niemiec, 66. Artur Bratkowski, 77. Michał Kądziela, 88. Piotr Szadkowski. Trener: Paweł Olewniczak.

Chcesz być na bieżąco z wynikami i informacjami sportowymi? Polub nas na Facebooku:

SPORTowa Ostrołęka | Wypromuj również swoją stronę

Zdjęcia do artykułu:
Zobacz więcej zdjęć ...
Czytaj również:

Komentarze

...
00:04, 17 listopada 2016

Gość

Kamion, Norbert i Gawkowski dalej grają? :O To są po prostu legendy naszej ręcznej


...
06:56, 17 listopada 2016

Gość

A kto ma grać....


...
09:57, 17 listopada 2016

ja

jeszcze Waldek S. może do nich dołączyć :)



Serwis eOstroleka.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.


Brak możliwości komentowania artykułu po trzech dniach od daty publikacji.