Kurpiowskie Piaski Bis: Deszcz nie przestraszył walecznych kolarzy [ZDJĘCIA]

Inne 24 sierpnia 2014 4 Komentarze

W niedzielę 24 sierpnia w Przystani odbył się wyścig kolarski Kurpiowskie Piaski Bis, organizowany przez Klub Kolarski 24h Ostrołęka. Miłośników dwóch kółek nie przestraszyła nawet niesprzyjająca aura. Mimo padającego deszczu, na starcie stanęło mnóstwo zawodników.

W niedzielę 24 sierpnia w Przystani odbył się wyścig kolarski Kurpiowskie Piaski Bis, organizowany przez Klub Kolarski 24h Ostrołęka. Miłośników dwóch kółek nie przestraszyła nawet niesprzyjająca aura. Mimo padającego deszczu, na starcie stanęło mnóstwo zawodników.

Zawody rozegrano na trzech dystansach: mini, midi i maxi. W kategorii mini startowali najmłodsi kolarze, którzy w wielu przypadkach trasę przemierzali razem z rodzicem. Dystans, który przemierzali to około 5 kilometrów.

Dużo dłuższe trasy do przejechania mieli dorośli, startujacy w kategoriach midi i maxi. Kobiety mierzyły się w walce na dystansie 18 kilometrów. Mężczyźni ścigali się aż przez 36 kilometrów. Nie zabrakło znakomitej sportowej rywalizacji, która zawsze towarzyszy wyścigom kolarskim w naszym regionie.

Organizatorem zawodów był Klub Kolarski 24h Ostrołęka. Główni partnerzy Kurpiowskich Piasków to Miejski Zarząd Obiektów Sportowo-Turystycznych i Infrastruktury Technicznej w Ostrołęce oraz Szkoła Podstawowa w Przystani. Chcesz być na bieżąco z wynikami i informacjami sportowymi? Polub nas na Facebooku:

SPORTowa Ostrołęka | Wypromuj również swoją stronę

Zdjęcia do artykułu:
Zobacz więcej zdjęć ...
Czytaj również:

Komentarze

...
21:11, 25 sierpnia 2014

brawo

Brawo dla zawodników, którzy zdecydowali się rywalizować w deszczu na trudnej trasie w Przystani !


...
09:09, 27 sierpnia 2014

kk24h.pl

Kilka komentarzy ze strony organizatora:
PRZEDSTAWIAMY PONIŻEJ KILKA KOMENTARZY UCZESTNIKÓW:

"KOJOT"

"kapitalny wyścig MTB. Nie sadziłem że w naszej okolicy są takie górki. Po co mazovia jak jest Przystań? Spróbuje przebiec jedno okrążenie."


"JechAnek"

"- organizacja na najwyższym poziomie - podziękowania dla wszystkich biorących udział w przygotowaniach i realizacji - GŁOŚNE D Z I Ę K U J E M Y

- oznaczenie trasy (na innych maratonach mogliby się od nas uczyć znaczenia trasy ;) - ale słyszałem też o przypadkach pomylenia

trasy :szok:

- trasa rewelacyjna myślałem, że 4 rundki to za dużo, ale tak na dziś to było idealnie

- jedzonko pierwsza klasa (grochóweczka + kiełbaska - mniam, mniam)

- puchary i nagrody zaszokowały niejednego przyjezdnego (w pszyszłym roku gwarantowany wzrost frekwencji :D

- POGODA - jak dla mnie - do jazdy rewelacja a przy dekoracji nie przeszkadzał nawet ulewny deszcz (no może troszeczkę przy pakowaniu rowerów :mad: )

- altanka z dachem SUPER, SUPER, SUPER"


"Roman"

"Trasa bardzo Ciekawa, urozmaicona. Wszystko tam było…szuter, asfalt, miękki teren, nierówny, troszkę piasku. Dużo morderczych podjazdów i bardzo ciekawych zjazdów… Wszystko to powodowało, że słabiej przygotowani mieli olbrzymie kłopoty. Trasą jestem zachwycony – najlepsza... w porównaniu z Laskowcem-2014 i Ołdakami-2013. Tylko formy mi brakowało… Pozdrawiam.”


"Paul997"

"Wyścig MINI. Niezła frekwencja, jak na niepewną pogodę. Problemem dla dzieci okazały się pierwsze górki, jak by pod nie nie jechały, to się nie dało - trzeba było zsiąść i pchać. Reszta trasy z bardzo dobrze dobranym poziomem trudności, cała do przejechania w siodle. Długie, ale łagodne podjazdy były dobrym sprawdzianem kondycji. Dzieciaki zadowolone, hitem po wyścigu był plac zabaw. Lekki bałagan był na dojeździe do mety, bo finiszujące dzieci trafiały na dziko manewrujące samochody, ten do tyłu, drugi do przodu, trzeci jeszcze w poprzek drogi. Niefajne, do poprawki. Przeloty przez asfalt dobrze zabezpieczone.

Wyścig MIDI. Wystartowałem ja i moja Żona. Trasa przyjemniejsza niż w Laskowcu, więcej twardego, podjazdy dłuższe, ale mniej strome. Było też trochę miejsc, gdzie można było złapać oddech, a to żwirówka, a to długi zjazd. Single w lesie rewelacyjne, długie i w dół. Mostek był fajnym punktem orientacyjnym - aby do mostku, potem już będzie łatwiej. Nie podobał mi się zjazd na asfalt, asekuracyjnie robiłem go na piechotę. Podobno był w tym miejscu niezły konkurs lotów, ja sam byłem świadkiem jednego z lotników. Leciał ładnie, tylko lądowanie jakieś nie do końca kontrolowane. Niebezpieczny był też jeden ze zjazdów w lesie, ten najbardziej stromy. Próbowałem się z nim kilka razu przed wyścigiem i wiedziałem, jak go ugryźć. Dla kogoś, kto jechał po raz pierwszy, a był zmęczony, było nieciekawie. Warto w takim miejscu ustawić na cały wyścig kogoś, kto by ostrzegał i pomagał w razie wypadku.

Co ciekawe, na fragmencie szutrowej trasy dookoła zbiornika zostałem... otrąbiony przez  


...
09:10, 27 sierpnia 2014

cd.

srebrnego Mitsubishi Outlandera na WO. Ale jechałem prawidłowo, po prawej stronie. Może to przez brak oświetlenia :). Z wyniku nie jestem do końca zadowolony, bo wróciłem nie zmęczony. Pojechałem chyba za bardzo asekuracyjnie, jeżeli chodzi o

wytrzymałość. Moja Żona bardzo zadowolona ze swojej jazdy, jechało jej się lepiej niż na objazdach trasy. Szybko wyliczyła, że fundowała sobie po trasie za długie regeneracje i te kilka minut decydujących o miejscach uciekło. Trasa podpasowała jej nieporównywalnie bardziej niż w Laskowcu.

Wyścig MAXI. Nie wiem, o co chodzi, ale chłopaki zrobili 4 kółka kilkanaście minut po tym, jak ja skończyłem drugie. Żebym nie widział, to bym nie uwierzył. GRATULACJE!

Przystań - jedzenie super, puchary i nagrody super, altanka z dachem SUPER :), plac zabaw dla dzieci super. Warunki zdecydowanie lepsze niż w Laskowcu. Oznaczenia na trasie również przejrzyste, taśmy i patyki na trasie robiły dobrą robotę. Pozdrawiam"


"Jechan"

"Wyścig zapowiadał się naprawdę ciekawie ze względu na trasę, która dla wielu mogła się okazać ciężkim orzechem do zgryzienia. Niemal 800m przewyższenia to bardzo dużo biorąc pod uwagę, że mieszkamy na "płaskim" Mazowszu. Niestety prognozy pogody nie były najlepsze i przygotowany byłem na to, że będzie padać. Na szczęście podczas wyścigu nie padało i bez mokrych ubrań wszyscy zawodnicy dojechali do mety. Startowałem w tym sezonie w ponad 20 wyścigach i moim zdaniem trasa w Przystani była najcięższą, z którą miałem okazję się zmierzyć. Charakter mocno interwałowy, non stop podjazdy i zjazdy - miejscami niebezpieczne. Organizacja imprezy na najwyższym poziomie. Nie zabrakło bufetu na trasie jak i po zakończeniu wyścigu. Profesjonalne udekorowanie

zwycięzców i losowanie nagród dla wszystkich uczestników wyścigu. Nie mogę się doczekać kolejnej edycji Kurpiowskich Piasków."


"Serav"

"Trasa mocno interwałowa. Praktycznie cały czas góra-dół. 37km i prawie 400m przewyższeń. Cieszę się że syn sam mnie namówił na start i pierwszy wyścig w sezonie przejechał na tak trudnej trasie. Dla mnie również był to trudny wyścig z bardzo mocnymi zawodnikami którzy jeżdżą głównie długie maratony i zajęte miejsce bardzo cieszy. Stając na starcie chciałem tylko dobrze potrenować przed następnym wyścigiem a tutaj taka niespodzianka. Sprzęt nie zawiódł, noga pracowała dobrze i jeszcze prezent z bardzo dobrego wyniku syna"


„Zbyszek”

„Brawa dla organizatora / organizatorów !!! Nie mam doświadczenia aby oceniać trasę jako ekspert, ale dla mnie jako dla laika mieliśmy wszystko po trasie (piach, mordercze podjazdy, szybkie zjazdy, przeszkody w postaci korzeni, przewróconych drzew) oprócz słońca ale to już ciężko zaplanować, a kto wie czy na takiej trasie byłoby to atutem. Miłe przywitanie przez władze Przystani, kameralna i rodzinna atmosfera. Grill, kawa, herbata, owoce no ale nic nowego nie piszę dla tych co byli - niech żałują Ci którzy wystraszyli się pogody i zostali w domu.
Jeszcze w tym tygodniu wybieram się na prz


...
09:11, 27 sierpnia 2014

cd..

przejazd tą trasą dopóki szlak jest świeżo przetarty aby nakręcić filmik bo ciężko znajomym opowiedzieć charakterystykę tej trasy i emocję jakie towarzyszą podczas jazdy - to trzeba pokazać!
Do zobaczenia na kolejnej edycji Kurpiowskich Piasków 2015. „
dziękujemy
ORGANIZATOR :)



Serwis eOstroleka.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.


Brak możliwości komentowania artykułu po trzech dniach od daty publikacji.