Rafał Kosek: "W rewanżu będziemy lepsi niż teraz"

Piłka nożna 05 września 2017 5 Komentarzy

Derbowe spotkanie Narwi Ostrołęka z Koroną II Ostrołęka było świetnym widowiskiem. Na boisku zwyciężyła ekipa Korony, choć na trybunach przeważali Narwianie. Po spotkaniu rozmawialiśmy z trenerem Rafałem Koskiem: o meczu, składzie rywala i planach na rewanżowe derby. Zapraszamy do lektury.

Przed meczem było sporo niewiadomych dotyczących składu Korony II Ostrołęka na to spotkanie. Pojawiały się informacje o kolejnych graczach pierwszego zespołu zgłoszonych do rozgrywek B Klasy, ale ostatecznie niespodzianek nie było i trener Michał Robaszkiewicz nie pozmieniał wiele. Trener ostrołęckiej Narwi Rafał Kosek podkreśla, że spodziewał się takiej gry rywala.

- Było dużo znaków zapytania w jakim składzie wyjdą, bo mają szeroką kadrę. Od tego pierwszego meczu ligowego nie zmienili dużo personalnie, więc spodziewaliśmy się, że będą grali ofensywnie. Znam tych piłkarzy, którzy tam grają, z niektórymi sam grałem i wiedzieliśmy co oni będą robić na boisku. Zabrakło nam trochę szczęścia, a te dwie pierwsze bramki były niedopuszczalne. Pierwszy gol, piłka idzie w kozioł i przechodzi przez całe pole karne, to musi być piłka wybita. Druga bramka tak samo, z przypadku, piłka sobie skakała, a nikt jej nie wybił. Zabrakło komunikacji i to był błąd - mówi.

To co było widoczne z trybun to fakt, iż Narew zagrała niezwykle ambitnie. Piłkarze, wspierani z trybun przez dużą grupę kibiców, dali z siebie naprawdę wszystko, ale w tym meczu sportowo jeszcze nie wszystko wyszło tak jakby sobie to wyobrażali.

- Jak zremisowaliśmy na 1:1 to wierzyliśmy w to, że uda nam się odnieść korzystny wynik. W drugiej połowie nawet przy stanie 1:2 cały zespół w to wierzył i dalej realizowaliśmy swoje zadania na ten mecz. Wiadomo, że piłkarsko jesteśmy troszeczkę jeszcze słabsi, bo trenujemy od niedawna. W miesiąc czasu nie da się posklejać tych chłopaków, a spora część osób doszła niedawno. Ciężko jest pewne rzeczy stworzyć w miesiąc - podkreśla Rafał Kosek i dodaje: - Plan był taki, żeby się cofnąć i grać z kontry. Realizowaliśmy go do 75 minuty, potem już kazałem zawodnikom wyjść wyżej i konsekwencją tego była trzecia bramka, musieliśmy się odkryć. Szkoda, ale walka była i to najbardziej cieszy.

Derby, prestiżowy mecz, 800 osób na trybunach i porażka. Jaka atmosfera jest wtedy w szatni, jakie słowa padają? Zapytaliśmy o to trenera Koska. - Powiedziałem zawodnikom, że dziś oni wygrali i prowadzili grę, ale za pół roku jak będzie rewanż to my będziemy prowadzili grę, będziemy lepsi niż teraz i rewanż będzie wyglądał zupełnie inaczej - skwitował. Kolejne derby Ostrołęki już wiosną 2018 roku.

Chcesz być na bieżąco z wynikami i informacjami sportowymi? Polub nas na Facebooku:

SPORTowa Ostrołęka | Wypromuj również swoją stronę

Czytaj również:

Komentarze

...
13:15, 05 września 2017

Gość

Tak jest! Będziemy silniejsi, wygramy to!


...
13:52, 05 września 2017

Pytajacy

Trafiłem na mecz z kolegą przypadkiem wszystko mi sie podobało i gra i kibice ale mam pytanie! Czy łatwiej jest stworzyć i grać druzyn? cały czas? Czy łatwiej drużyną z zrzutami z pierwszej drużyny nieofranych ze sobą czasami nawet nie lubiących sie nawzajem. ???


...
14:00, 05 września 2017

Gość

panowie przed nami wiele meczy korony i narwi zobzczymy jak tabela ułozy sie po pierwszej rundzie a wtedy mozna gdybac czy bedzie szansa o awans czy znow trzeba bedzie jeszcze rok kopac i zyc złudzeniami


...
16:10, 05 września 2017

Robert

Mimo tego wyniku, uważam, że awansuje Narew


...
18:55, 05 września 2017

Grzesiek

Tak, jak się  wzmocnią    zawodnikami z przeszłością gry w  LO lub 4 ligi. Na skróty nie da radę, chyba ,  że klika sezonów w B lub A-klasie pograją to  jest szansa na awanse wyżej.



Serwis eOstroleka.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.


Brak możliwości komentowania artykułu po trzech dniach od daty publikacji.