Świt zatrzymał Koronę, derby dla GLKS Lelis

Piłka nożna 18 kwietnia 2016 6 Komentarzy

Dwa bardzo ciekawe spotkania derbowe obejrzeli kibice, którzy zdecydowali się spędzić ubiegły weekend z B-Klasą ostrołęcką. Świt Baranowo pokonał u siebie rezerwy Korony Ostrołęka, z kolei GLKS Lelis odnotował ważne wyjazdowe zwycięstwo z Orzem Goworowo.

Dwa bardzo ciekawe spotkania derbowe obejrzeli kibice, którzy zdecydowali się spędzić ubiegły weekend z B-Klasą ostrołęcką. Świt Baranowo pokonał u siebie rezerwy Korony Ostrołęka, z kolei GLKS Lelis odnotował ważne wyjazdowe zwycięstwo z Orzem Goworowo.

Spotkanie Świtu z Koroną przez pierwsze pół godziny było typowym meczem walki. Trudno było o składne i efektowne akcje, lecz serię tę przerwał Mateusz Rybka. Pomocnik Świtu w 34. minucie otworzył wynik spotkania i dość niespodziewanie dał prowadzenie gospodarzom. Sześć minut później było już 2:0 dla Baranowa, tym razem celnym uderzeniem popisał się doświadczony Krzysztof Chodkowski, pokonując bezradnego Norberta Dobkowskiego.

Po zmianie stron padła trzecia bramka dla Świtu - jej autorem w 58. minucie był Marcin Dobrzyński. Ostrołęczanie wydawali się być zaskoczeni takim obrotem spraw, lecz przystąpili do odrabiania strat po bramce Piotra Kubata z 66. minuty. Zmiany rozstrzygnięcia jednak nie było, a w dodatku w doliczonym czasie gry korzystny dla Świtu wynik przypieczętował Krystian Olender.

Świt Baranowo - Korona II Ostrołęka 4:1 (2:0)
Rybka 34, Chodkowski 40, Dobrzyński 58, Olender 90+1 - Kubat 66

ŚWIT: Darmochwał - M. Fąk, W. Fąk, Łukasiak (75' Olender), Rybka, Duszak, Michalak, Kuzia, Chodkowski (85' Pieńkos), Gładek (80' Ogonowski), Dobrzyński (73' Zarjewski).

KORONA II: Dobkowski - Brodowski (80' Filipiak), Górski, Grzyb, Chojnacki, Kaczyński, Laska, Obuchowicz, Pałaszewski, Kowalczyk, Kubat.

W Goworowie doszło do spotkania miejscowego Orza z GLKS Lelis. W pierwszej połowie zgromadzeni kibice nie obejrzeli bramek, te padły dopiero po ponad godzinie od pierwszego gwizdka sędziego. Wynik otworzył zawodnik gospodarzy Piotr Grabiński, wyprowadzając Orza na prowadzenie w 67. minucie. Warto dodać, że strzelec gola pojawił się na boisku jedynie 120 sekund wcześniej. Pięć minut później GLKS doprowadził do wyrównania za sprawą Tomasza Arcichowskiego. Wydawało się, że mecz zakończy się remisem, lecz wtedy na minutę przed końcem meczu zwycięskiego gola dla gości strzelił Michał Markowski. Na więcej zabrakło już czasu i Lelis wywiózł trzy punkty z terenu rywala, mimo, że dotarł do Goworowa w dwunastoosobowym składzie.

Orz Goworowo - GLKS Lelis 1:2 (0:0)
Grabiński 67 - Arcichowski 72, Markowski 89

ORZ: Szpont - Gąsiorowski, D. Tomaszewski, Owczarski (65' Grabiński), Sz. Gęsich, K. Tomaszewski, Ma. Brzozowski (80' Majkowski), Bukowski (65' R. Załęski),  T. Gęsich (46' Mi. Brzozowski), Kukliński, Sujkowski.

GLKS: Dziczek - Arcichowski, Markowski, Matłach, Mierzejewski, Mróz, Mrozek (75' Stachurski), Ostrowski, Parzych, Tumiński, Ziemek.

Pozostałe wyniki 11. kolejki B-Klasy:

WKS Mystkówiec Stary 1-3 GKS Pokrzywnica
Iskra Zaręby Kościelne 3-0 FC 2013 Różan
GKS Andrzejewo 4-2 KS Pniewo

Tabela:

1. GKS Andrzejewo 11 m - 27 pkt
2. Świt Baranowo 11 m - 24 pkt
3. Korona II Ostrołęka 10 m - 23 pkt
4. WKS Mystkówiec Stary 11 m - 22 pkt
5. GKS Pokrzywnica 11 m - 16 pkt
6. GLKS Lelis 11 m - 15 pkt
7. Iskra Zaręby Kościelne 11 m - 13 pkt
8. KS Pniewo 10 m - 9 pkt
9. Orz Goworowo 11 m - 8 pkt
10. FC 2013 Różan 11 m - 1 pkt

Chcesz być na bieżąco z wynikami i informacjami sportowymi? Polub nas na Facebooku:

SPORTowa Ostrołęka | Wypromuj również swoją stronę

Czytaj również:

Komentarze

...
16:37, 18 kwietnia 2016

Gość

kto prowadził koronę z ławki?


...
16:48, 18 kwietnia 2016

JerzyBBB

podobno Karczewski


...
19:54, 18 kwietnia 2016

Gość

a kto to?


...
15:49, 19 kwietnia 2016

widz

Korona poprowadził Szarama


...
16:00, 19 kwietnia 2016

Gość

jezeli prowadził szarama to super debiut w B klasie:) powodzenia trenerze


...
13:23, 20 kwietnia 2016

widz

Szarama miał do dyspozycji jednego rezerwowego i siedział z nimi jakiś gość o kulach. W drugiej połowie jak zaczął padać deszcz to Szarama wszedł na siedziska i tam stał. Wyglądało to jakby się powiesił na ławce :)



Serwis eOstroleka.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.


Brak możliwości komentowania artykułu po trzech dniach od daty publikacji.