Zespół z okręgówki czeka na kasę za Teodorczyka

Piłka nożna 22 września 2016 3 Komentarze

Wkra Żuromin to ligowy rywal Korony Ostrołęka oraz KS CK Troszyn w lidze okręgowej ciechanowsko-ostrołęckiej. Już wkrótce klub ten może zostać najbogatszy w okręgówce. Wszystko za sprawą pieniędzy, jakie Wkrze należą się od Dynama Kijów za transfer ich wychowanka Łukasza Teodorczyka.

Wkra Żuromin to ligowy rywal Korony Ostrołęka oraz KS CK Troszyn w lidze okręgowej ciechanowsko-ostrołęckiej. Już wkrótce klub ten może zostać najbogatszy w okręgówce. Wszystko za sprawą pieniędzy, jakie Wkrze należą się od Dynama Kijów za transfer ich wychowanka Łukasza Teodorczyka.

Popularny "Teo" to wychowanek Wkry, ale sławę zyskał występując - z dobrym skutkiem - w T-Mobile Ekstraklasie w barwach Polonii Warszawa i Lecha Poznań. Poskutkowało to transferem do Dynama Kijów. Jeden z potentatów ligi ukraińskiej wykupił Teodorczyka z Lecha Poznań, ale ekwiwalent za wyszkolenie w wysokości ok. 400 tysięcy złotych powinien wypłacić także klubowi z Żuromina. Do dnia dzisiejszego Wkra nie może doprosić się o pieniądze od Dynama, sprawa trafiła więc do sądu FIFA. Prędzej czy później, klub z małego miasteczka w północno-zachodnim Mazowszu i tak dostanie pieniądze. Wtedy może stać się najbogatszym klubem okręgówki, gdyż przelana kwota będzie dwukrotnością ich rocznego budżetu.

Ale to może nie być koniec. Dynamo Kijów wypożyczyło Teodorczyka do Anderlechtu Bruksela, gdzie Polak bije w tym roku rekordy strzeleckie. Kapitalna forma wychowanka Wkry sprawiła, że Belgowie raczej nie będą zastanawiać się nad skorzystaniem z prawa pierwokupu reprezentanta Polski. To oznacza nie tylko przypływ gotówki za wypożyczenie, ale też procent z ewentualnego transferu. Szacuje się, że kwota transferu wyniesie 5 milionów euro, a na konto Wkry wpłynie kolejne 400 tysięcy złotych.

Wypada jedynie powiedzieć: praca z młodzieżą popłaca. Utalentowany zawodnik, ciężka praca wykonana na treningach w młodości i wiara w to, że z Wkry Żuromin da się dojść na salony europejskiej piłki - to sprawiło, że dziś o małym klubie z ciechanowsko-ostrołęckiej okręgówki głośno jest w całej Polsce. Ten i wiele innych małych klubów, które wychowały późniejszych reprezentantów kraju, mogą być przykładami na to, że warto przyłożyć się do szlifowania każdego piłkarskiego talentu. Nie tylko dla pieniędzy, ale też dla satysfakcji i możliwości oglądania pięknych bramek w wykonaniu swojego wychowanka.

Chcesz być na bieżąco z wynikami i informacjami sportowymi? Polub nas na Facebooku:

SPORTowa Ostrołęka | Wypromuj również swoją stronę

Czytaj również:

Komentarze

...
16:52, 22 września 2016

głupota w Ostrołęce!

Co z tego ma Ostrołęka, szkoląc i oddając za darmo wszystkich zdolniejszych piłkarzy. Proszę napisać co zyskała Narew np. Za Grzeszczyka, Truszkowskiego i innych?
Gdzie są pieniądze za ich wyszkolenie, transfery i wypożyczenia. No gdzie!


...
21:54, 22 września 2016

Gość

Właśnie. A np. były piłkarz Narwi Gurzęda grał w Rosji i Finlandii. Należy się coś może. Kamiński też grał w Japonii. Nowy zarząd mógłby sie tym zainteresować.  


...
00:26, 23 września 2016

rrru

Tylko że nowa Narew nie ma  praw do bylych grajków bo klub dopiero powstaje i to nowy twór  



Serwis eOstroleka.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.


Brak możliwości komentowania artykułu po trzech dniach od daty publikacji.