Spór o pięściarzy z Ostrołęki. Czy medaliści Mistrzostw Polski zmienią barwy klubowe?

Sporty walki 22 września 2015 12 Komentarzy

Aktualni medaliści Mistrzostw Polski seniorów w boksie nie mogą skupić się na spokojnych treningach, a to wszystko przez zamieszanie związane z ich przynależnością klubową. Pięściarze pochodzący z Ostrołęki chcą odejść do warszawskiego Knock Out Gym, lecz transfer jest transakcją niezwykle skomplikowaną.

Aktualni medaliści Mistrzostw Polski seniorów w boksie nie mogą skupić się na spokojnych treningach, a to wszystko przez zamieszanie związane z ich przynależnością klubową. Pięściarze pochodzący z Ostrołęki chcą odejść do warszawskiego Knock Out Gym, lecz transfer jest transakcją niezwykle skomplikowaną.

Ostrołęczanie Marek Pietruczuk i Przemysław Zyśk to tegoroczni medaliści Mistrzostw Polski seniorów w boksie. Pierwszy z nich zdobył brąz w kategorii 56 kg, drugi – srebro w wadze do 69 kg. Obaj od dłuższego czasu przebywają w Warszawie, gdzie trenują pod okiem Łukasza Malinowskiego z Knock Out Gym. Wychowankowie Victorii Ostrołęka do tej pory pozostawali pięściarzami ostrołęckiego klubu, lecz sami zdecydowali o tym, że przygodę z boksem chcą kontynuować w stolicy. Tu jednak zaczyna się przepychanka o zawodników – kluby z Ostrołęki i Warszawy na dzień dzisiejszy mają takie samo zdanie…

Mówią zgodnie – „Oni są nasi”

Marek Pietruczuk nie ukrywa rozczarowania obecną sytuacją, ponieważ nie może skupić się na treningach i mocno przeżywa zamieszanie, związane ze zmianą przez niego barw klubowych. Prezesi obu klubów twierdzą, że jest on ich zawodnikiem, natomiast sam pięściarz nie pozostawia wątpliwości – chce definitywnie odejść do Warszawy, gdzie trenuje i mieszka już od dwóch lat.

- Moje przeniesienie do KnockOut Gym było zaplanowane od dawna po rozmowie z trenerem Mieczysławem Mierzejewskim. Zawsze mówiłem, że jak trener odejdzie to ja również zmienię klub, bo bez sensu jest zostawać z trenerem, którego w ogóle nie znam. Po drugie, muszę z czegoś żyć, a w Warszawie mam świetne warunki do boksowania. Chcę walczyć dalej, ale nowy zarząd Victorii blokuje mój rozwój – twierdzi młody ostrołęcki bokser.

Co na to prezesi obu zainteresowanych klubów? Prezes Victorii Ostrołęka, sprawujący tę funkcję od 2014 roku, twierdzi, że Marek może odejść do Warszawy, lecz sprawa musi zostać załatwiona do końca i Victorii należy się gratyfikacja za wyszkolenie tak znakomitych bokserów.

- Chłopaki są obecnie zawodnikami Victorii – mówi Bogusław Mierzejewski - Nikomu nie zabraniam odejść, ale w tym wypadku jest inna sprawa. Marek Pietruczuk i Przemek Zyśk to doświadczeni zawodnicy Victorii, na których również miasto łożyło przez lata spore sumy na stypendia. Za odejście takich zawodników należy się gratyfikacja, niekoniecznie w formie finansowej, ale na przykład w formie sprzętu. To są medaliści Mistrzostw Polski, każdy by chciał założyć sobie klub i ściągać najlepszych za darmo, ale to nie jest możliwe. Nikt chłopaków na siłę nie trzyma, ja w Ostrowi Mazowieckiej wychowałem wielu medalistów Mistrzostw Polski i odchodzili oni później do innych klubów, lecz za wynagrodzeniem. Marek wymyślił sobie, że klub nic za niego nie dostanie. Dla mnie to nieeleganckie – dodaje.

Zupełnie inne zdanie ma Łukasz Malinowski z Knock Out Gym Warszawa. Według niego, to Victoria gra nieczysto, blokując transfer klubowy obu pięściarzy. Prezes i trener warszawskiego klubu przypomina o zapisach regulaminowych Polskiego Związku Bokserskiego.

- Licencje zostały już wydane i nasz klub spełnił wymagania. Chłopcy wypowiedzieli członkostwo w Victorii i po okresie karencji przechodzą do nas. Przeszło to formalną procedurę, a regulamin jest taki sam dla wszystkich, niezależnie od tego czy jest to mistrz Polski czy inny pięściarz. Nowy zarząd Victorii próbuje zaszkodzić zawodnikom różnymi pismami. Jest to walka o wynagrodzenie, ktoś po prostu liczy na spore pieniądze. Marek Pietruczuk i Przemysław Zyśk są obecnie zawodnikami Knock Out Gym Warszawa – mówi.

Skoro obaj prezesi i trenerzy twierdzą, że Pietruczuk oraz Zyśk to zawodnicy ich klubów to jaka w takim razie jest prawda? Dotarliśmy do zaświadczenia Polskiego Związku Bokserskiego, z którego wynika, że 16 września pięściarze byli reprezentantami UMKS Victoria Ostrołęka. Nie wiadomo jednak jak długo utrzyma się taki stan rzeczy.

Liczy się też głos legendy

W tego typu przypadkach nie wypada nie zapytać również o zdanie wybitnego trenera boksu z naszego miasta Mieczysława Mierzejewskiego. W zeszłym roku odszedł on na emeryturę, ale wciąż trwa w pamięci wielu pięściarzy i kibiców. Prawdziwa legenda – przez wielu nazywany „ostrołęckim Papą Stammem” – to nie tylko trener wielu medalistów Mistrzostw Polski, ale także wychowawca, za sprawą którego wielu młodych chłopców wyszło na życiową prostą. O klasie Mieczysława Mierzejewskiego świadczy fakt, iż przez 36 lat pracy zyskał ogromny szacunek swoich podopiecznych. Wielu z nich mówi, że trener Mietek był dla nich jak ojciec. Co szkoleniowiec sądzi o zamieszaniu związanym z klubową przynależnością swoich wychowanków?

- Nie ma szans utrzymać tu chłopaków, to są zawodnicy reprezentacji Polski seniorów. Są związani ze mną, pomagałem im przez wiele lat, także finansowo, ale też w codziennych sprawach, m.in. chodziłem na wywiadówki. Na pewno Marek i Przemek są dumni ze swojego pochodzenia i zawsze reprezentować będą Ostrołękę, ale w Warszawie mają warunki na utrzymanie się. Trenują tam już półtora roku, oprócz tego mają pracę – wylicza trener Mieczysław Mierzejewski i przy tej okazji wspomina wychowanków, którym przez brak sponsorów w Ostrołęce nie udało się zrobić wielkiej kariery - Wielu było takich zawodników przez lata, którzy nie zrobili kariery przez brak pieniędzy w Ostrołęce. W przypadku Rafała Sodóra załatwiałem co mogłem, ale nie udało się zebrać funduszy, a był to bokser, który mógł pojechać na Olimpiadę. Kiedyś był inny boks, teraz niestety liczą się pieniądze. Mój syn Bogusław też ma rację, ale tak naprawdę to z czego prezes KnockOutu ma zapłacić za tych chłopaków? – pyta trener.

Jak widać, sytuacja jest niezwykle złożona. Obaj prezesi nie doszli jeszcze do kompromisu co niekoniecznie dobrze wpływa na obu pięściarzy, bo zdecydowanie lepiej byłoby gdyby mogli oni skupić się wyłącznie na treningach. Liczymy na to, że już wkrótce sprawa zostanie rozwiązana pozytywnie dla dalszego rozwoju bokserów, którzy należą przecież do krajowej czołówki w swoich kategoriach wagowych. Szczęśliwy koniec potrzebny jest tym bardziej, że trener Mieczysław Mierzejewski ma jeszcze jedno marzenie…

-  Udało mi się wychować wielu medalistów Mistrzostw Polski, ale nigdy olimpijczyka i dlatego odszedłem na emeryturę. Chciałbym jednak jeszcze kiedyś zobaczyć ostrołęckiego pięściarza na Olimpiadzie – kończy. Chcesz być na bieżąco z wynikami i informacjami sportowymi? Polub nas na Facebooku:

SPORTowa Ostrołęka | Wypromuj również swoją stronę

Zdjęcia do artykułu:
Czytaj również:

Komentarze

...
10:24, 22 września 2015

grzesiek

panie Mieczysławie oby doczekał pan chłopaków na igrzyskach


...
14:50, 22 września 2015

Gość

Ostrołęcki standard, dokąd byli odpowiedni ludzie na odpowiednich stanowiskach to i boks się rozwijał i piłkarze jakoś dawali sobie radę, a od czasu jak PiS dotarł do władzy wszystko zaczyna się sypać.


...
17:51, 22 września 2015

Frugo

Od kiedy Bogusław Mierzejewski to PiS?:)O ile pamiętam kandydował z PO do Rady Miasta. To apropos głupich komentarzy  


...
17:59, 22 września 2015

Dizałacz

myślę że jak chłopaki nie chcą być w Ostrołęce to nikt ich tu nie zatrzyma ale niech Warszawa zapłaci za nich. Panu Mieczysławowi życzę sporo zdrowia i oczywiście ostrołęckiego boksera na igrzyskach.  


...
18:19, 22 września 2015

Gość

Frugo  napisał(a):
Od kiedy Bogusław Mierzejewski to PiS?:)O ile pamiętam kandydował z PO do Rady Miasta. To apropos głupich komentarzy  


Dla tych POpaprańców to wszystko wina PiSu... Nawet jak gościu jest w PO i kandydował do rady miasta z PO to na pewno był podstawiony przez PiS... Bo PiS jest zły ;)


...
22:45, 22 września 2015

Józef

Ludzie w Warszawie myślą że przyjadą na prowincję i wszystko im wolno,  czyżby nie wiedzą jak się takie sprawy załatwia, to mogę mu wytłumaczyć jak ciężko jest mu zrozumieć. Victoria szkoliła zawodników za darmo to klubowi sie należy rekompensata z (w formie sprzetu) wyszkolenie zawodników kosztuje. A to co pamiętam to w sekcja boksu jest z nielicznych co nie pobierają pieniędzy za trenowanie i dlatego należy się klubowi.  


...
23:07, 22 września 2015

wychowanek

Victoria ostrołęka to już nie ten sam klub. nowy trener zakończy ostrołęcki boks! może jeszcze zanim to zrobi to pare groszy zarobi.  


...
23:31, 22 września 2015

BylyZawodnik

Marek to gwiazda nad gwiazdami , juz doszło do takiego poziomu że zaczął farbować włosy ... te porażki z kretesem w lidze wsb nic go nie nauczyły i wątpie że takich ludzi da rade czegos nauczyć ... on wcale nie jest taki swietny 0 sily słaba technika nie jest też zbyt ambitny jedyne czego mu nie można odmówić to jest ciężka praca .  


...
00:40, 23 września 2015

Przemek

Chyba należy się wszystkim małe sprostowanie. Od kiedy zmienił się zarząd UMKS Victoria Ostrołęka to przez 2 lata trenowania w Warszawie nawet 1 raz nie rozmawiałem z "trenerem" Bogusławem Mierzejewskim bo chyba tak go można nazwać - jest moim trenerem? Przez 2 lata nie interesował się mną ani Markiem, a teraz życzy sobie gratyfikacji? ZA CO PYTAM SIĘ ? Nawet na Mistrzostwa Polski Seniorów zabrać mnie nie chciał, a zasponsorował mi wyjazd trener Łukasz Malinowski mimo, że nie był w stanie wliczyć mojego wyjazdu w koszty ze względu na moją przynależność dla Victorii.
Podpisuje się pod naszymi sukcesami mimo, że potrafił mi po walce bezczelnie powiedzieć że przegrałem....
Stypendium sportowe miałem przez całą karierę (7 letnią) tylko przez 11 miesięcy więc gdzie te wielkie pieniądze które miasto na mnie łożyło? A wydaje mi się że za darmo tych pieniędzy nie dostawałem tylko ciężko zapracowałem.
Trenerowi Mieczysławowi zawdzięczam wiele i zasługuje on na szacunek, ale "trenerowi" Bogusławowi nie zawdzięczam nic, zupełnie NIC więc jakim prawem on czegoś żąda za mnie i za moje wyszkolenie skoro nie włożył ani krzty pracy we mnie.
Chciał bym dodać tylko, że negocjacje skończyły się na klęsce ponieważ zarząd Victorii Ostrołęka zażądał ogromnej sumy pieniędzy za nas dwóch. Nie mogę przytoczyć tutaj sumy ale  była ona nie realna wręcz do zrealizowania.
Kto jest materialistą to zostanie materialistą.
Jeżeli mi cofną licencję którą przyznali to oświadczam, że i tak "trener" Bogusław nie zarobi na mnie bo będę wolał boksować jako niestowarzyszony niż zarobić punkty za medal dla zarządu materialistów.
Dziękuję Dobranoc


...
08:54, 23 września 2015

Ciekawe

Polecam Przemku zająć się boksem, a nie komentarzami.

Jeżeli nie rozumiesz co to klub i jego ciągłość, praca trenerów, współzawodników, którą wykonują gdy jesteś na treningu itp. Z czego ma się w takim razie brać prestiż klubu ? Z wychowywania dobrych zawodników i oddawania ich za darmo dalej ? Składa to się w Twojej głowie ? Bo w mojej nie, tak ten świat wygląda.

Pewnie Twój nowy trener oddałby Cie za darmo, jakby jakiś klub z zagranicy zainteresowałby się Twoją osobą ? Pewnie by Cię jeszcze podwiózł...


...
10:57, 23 września 2015

Ciekawe

Polecam Przemku zająć się boksem, a nie komentarzami.

Jeżeli nie rozumiesz co to klub i jego ciągłość, praca trenerów, współzawodników, którą wykonują gdy jesteś na treningu itp. Z czego ma się w takim razie brać prestiż klubu ? Z wychowywania dobrych zawodników i oddawania ich za darmo dalej ? Składa to się w Twojej głowie ? Bo w mojej nie, tak ten świat wygląda.

Pewnie Twój nowy trener oddałby Cie za darmo, jakby jakiś klub z zagranicy zainteresowałby się Twoją osobą ? Pewnie by Cię jeszcze podwiózł...


...
12:45, 23 września 2015

nie zrozumiałem

BylyZawodnik  napisał(a):
Marek to gwiazda nad gwiazdami , juz doszło do takiego poziomu że zaczął farbować włosy ... te porażki z kretesem w lidze wsb nic go nie nauczyły i wątpie że takich ludzi da rade czegos nauczyć ... on wcale nie jest taki swietny 0 sily słaba technika nie jest też zbyt ambitny jedyne czego mu nie można odmówić to jest ciężka praca .  

a co farbowanie włosów ma do gwiazdorzenia bo nie zrozumiałem ? porażki były i wygrana była , ambicji sądzę ze ma wiecej niż uważasz bo raczej bez ambicji nigdzie by nie zaszedł i tych afer by nie było na mediach , nie zabieraj najcenniejszych rzeczy chłopakowi , bo dzięki nim rośnie i wybija się , a ty dalej hejtuj na internecie , haaaa



Serwis eOstroleka.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.


Brak możliwości komentowania artykułu po trzech dniach od daty publikacji.