Były piłkarz Narwi Ostrołęka walczy o powrót do zdrowia

Piłka nożna 19 kwietnia 2016 1 Komentarz

Były obrońca ostrołęckiej Narwi Rafał Kosiec uległ poważnemu wypadkowi. Po upadku ze schodów został sparaliżowany i przeszedł poważną operację kręgosłupa. Teraz w warszawskim szpitalu walczy o powrót do normalnego funkcjonowania.

Były obrońca ostrołęckiej Narwi Rafał Kosiec uległ poważnemu wypadkowi. Po upadku ze schodów został sparaliżowany i przeszedł poważną operację kręgosłupa. Teraz w warszawskim szpitalu walczy o powrót do normalnego funkcjonowania.

29-letni Kosiec w barwach Narwi Ostrołęka występował w rundzie jesiennej sezonu 2009/10. W niebiesko-czerwonych barwach rozegrał osiem spotkań. Po odejściu z Ostrołęki reprezentował Mazur Karczew, Świt Nowy Dwór Mazowiecki, Pogoń Siedlce, Znicz Pruszków, GKS Tychy i Polonię Warszawa, gdzie występuje obecnie.

24 kwietnia w meczu III ligi łódzko-mazowieckiej pomiędzy warszawskimi drużynami - Polonią i Ursusem - Kosiec opuścił boisko w 55. minucie z powodu kontuzji. Prawdziwa tragedia wydarzyła się jednak po jego powrocie do domu. - Zorientowałem się, że zapomniałem czegoś z auta. Zbiegałem po schodach, potknąłem się i poleciałem głową do przodu. Straciłem przytomność, a gdy się ocknąłem, nie mogłem się ruszać - relacjonuje Kosiec w rozmowie z Super Expressem.

W wyniku upadku przesunięte zostały dwa kręgi, naruszyły one rdzeń kręgosłupa. Kosiec został sparaliżowany i przeszedł trzygodzinną operację. Na szczęście zabieg się udał i piłkarz ma szansę powrotu do sprawności. Obecnie jest jednak przykuty do szpitalnego łóżka, a jego największym przyjacielem jest nadzieja, że uda mu się wrócić do piłki nożnej.

Więcej o wypadku Rafała Kośca przeczytacie w "Super Expressie".

Chcesz być na bieżąco z wynikami i informacjami sportowymi? Polub nas na Facebooku:

SPORTowa Ostrołęka | Wypromuj również swoją stronę

Czytaj również:

Komentarze

...
16:13, 19 kwietnia 2016

kibic Narwi

walcz Rafał!!! powodzenia



Serwis eOstroleka.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.


Brak możliwości komentowania artykułu po trzech dniach od daty publikacji.