Chapeu BAS, Energa! [ZDJĘCIA]

Siatkówka 12 listopada 2016 3 Komentarze

To było kapitalne spotkanie w wykonaniu Energi Ostrołęka. Podopieczni Mateusza Mielnika nie dali szans ekipie BAS Białystok, wygrywając 3:0 w pięknym stylu, jakiego od dawien dawna nie oglądaliśmy w hali im. Arkadiusza Gołasia. Biało-czerwoni umocnili się na pozycji lidera II ligi.

To było kapitalne spotkanie w wykonaniu Energi Ostrołęka. Podopieczni Mateusza Mielnika nie dali szans ekipie BAS Białystok, wygrywając 3:0 w pięknym stylu, jakiego od dawien dawna nie oglądaliśmy w hali im. Arkadiusza Gołasia. Biało-czerwoni umocnili się na pozycji lidera II ligi.

Praktycznie od samego początku gospodarze byli świetnie dysponowani. Ostrołęczanie nie pozwolili rywalom na rozwinięcie skrzydeł, co sprawiło, że hit II ligi był dość jednostronny. Biało-czerwoni kapitalnie grali w bloku, po raz kolejny potwierdzając, że jest to jedna z ich najmocniejszych stron. To nie wszystko, bowiem w grze ostrołęckich siatkarzy dało się zauważyć niezwykłe "zacięcie" - z wielką ambicją walczyli oni o każdą piłkę, co przekładało się na kolejne punkty.

W drugim secie białostocczanie tylko na początku zdołali wypracować minimalną przewagę, lecz podopieczni trenera Mielnika szybko zniwelowali stratę i sami zaczęli "odjeżdżać" rywalom. Siatkarze prowadzeni przez Jacka Malczewskiego dwoili się i troili, ale kolejne akcje utwierdzały ich w przekonaniu, że w Ostrołęce dziś po prostu wygrać się nie da. Trzeci set był popisem gry biało-czerwonych: blok, atak, obrona, zagrywka, przyjęcie - nie było elementu, w którym gracze Energi nie panowali na boisku.

Po meczu trener Mateusz Mielnik był wyraźnie wzruszony, razem z prezesem klubu Stanisławem Nowaczykiem wpadli sobie w ramiona, a wiceprezes Jarosław Kowalczyk podkreślił, że tak dobrego meczu w wykonaniu ekipy gospodarzy nie widział od kilku sezonów. Miło było patrzeć na tę radość, ale na chwilę przenieśmy się poza boisko...

- Wczoraj Orły Nawałki wygrały z Rumunią 3:0, a dzisiaj siatkarze Energa Ostrołęka, też 3:0 pokonali drużynę z Białegostoku i umocnili się na fotelu lidera. Brawo chłopaki! - tak na swoim profilu na Facebooku skomentował to spotkanie wiceprezydent Ostrołęki Grzegorz Płocha, który jest wiernym kibicem klubu i jeżeli tylko może to pojawia się w hali im. Gołasia.

Tytułowe Chapeu bas w przełożeniu na język polski oznacza „kapelusz z głowy” i jest to zawołanie w dowód uznania, wyrażenie podziwu i szacunku dla jakiejś osoby i jej osiągnięć. Dziś na takie zawołanie zasłużyła cała drużyna Energi. Za tydzień biało-czerwoni grają kolejny mecz na szczycie, przy ul. Rogalińskiej w Warszawie zmierzą się wtedy z MOS Wola Warszawa. Mimo najlepszego meczu w sezonie, warto podkreślić, że nie jesteśmy jeszcze nawet na półmetku rundy zasadniczej. Przed nami jeszcze wiele spotkań, oby podobnych do tego sobotniego.

Energa Ostrołęka - BAS Białystok 3:0 (25:19, 25:22, 25:13)

ENERGA: Głowacki, Szwaradzki, Kuźma, Obuchowicz, Poinc, Zalewski, Nurczyński (libero) oraz Walczak, Graczyk, Kubeł.

Chcesz być na bieżąco z wynikami i informacjami sportowymi? Polub nas na Facebooku:

SPORTowa Ostrołęka | Wypromuj również swoją stronę

Zdjęcia do artykułu:
Zobacz więcej zdjęć ...
Czytaj również:

Komentarze

...
21:26, 12 listopada 2016

kibic

kapitalny mecz wielkie brawa dla całego zespołu MAMY LIDERA NA KURPIACH MAMY LIDERA!!!!


...
22:03, 12 listopada 2016

Gość

no trzeba przyznać że takiego meczu dawno nie było...rzeczywiście chapeau bas, dobry tytuł :D


...
23:10, 12 listopada 2016

tomek

Brawo Główka



Serwis eOstroleka.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.


Brak możliwości komentowania artykułu po trzech dniach od daty publikacji.