zdjecie 145

Świt Baranowo kiedyś i dziś. Paweł Białczak: "Jesteśmy stale w budowie"

Piłka nożna 30 października 2020 5 Komentarzy

Prezesem lokalnego klubu piłkarskiego został w bardzo młodym wieku. Dziś jest wiceprezesem, a jednocześnie najwierniejszym kibicem Świtu Baranowo. Kiedy mówisz Świt Baranowo - myślisz: Paweł Białczak. To właśnie z nim rozmawiamy o tym, co zmieniło się na przestrzeni lat w lokalnym futbolu i jakie są perspektywy KS Świt na przyszłość.

Prezesem lokalnego klubu piłkarskiego został w bardzo młodym wieku. Dziś jest wiceprezesem, a jednocześnie najwierniejszym kibicem Świtu Baranowo. Kiedy mówisz Świt Baranowo - myślisz: Paweł Białczak. To właśnie z nim rozmawiamy o tym, co zmieniło się na przestrzeni lat w lokalnym futbolu i jakie są perspektywy KS Świt na przyszłość.

W jednej z publikacji prasowych nazwano Cię „człowiekiem-orkiestrą” Świtu Baranowo. Rzeczywiście – kiedyś prezes, obecnie wiceprezes, wierny kibic. Skąd wzięło się Twoje zamiłowanie do piłki nożnej i KS Świt? Jak wyglądały Twoje początki w Świcie?

Piłką zainteresowałem się na początku tego milenium. Wydaje mi się, że koniec wygranych eliminacji do Mistrzostw Świata w Korei i Japonii w 2002 to był ten moment, kiedy mnie to wciągnęło. Wcześniej piłkę znałem tylko z podwórka. Pierwsza naprawdę duże emocje związane z futbolem przeżyłem na oglądaniu meczów wspomnianego wyżej mundialu. Zrywaliśmy się wtedy z lekcji bo mecze były w okolicach południa (inna strefa czasowa) i u kumpla na telewizorze w okolicach 20 cali (wtedy był taki standard) przeżywaliśmy to piłkarskie święto. Nie odczuwałem tego, że nasza reprezentacja wtedy po 16 latach grała na dużym turnieju. Dla mnie to była jakby ich pierwsza duża impreza. Wtedy też pierwszy raz mogłem poczuć smak porażki, rozczarowania. Później przyszła pierwsza sympatia klubem. Znakomite występy Wisły Kraków w Pucharze UEFA sprawiły, że zakochałem się w tym klubie i do dnia dzisiejszego kibicuję tej drużynie. Najpiękniejsze wspomnienie mam z Krakowa z marca ubiegłego roku kiedy to Wisełka pokonała Legię Warszawa 4:0. Byłem na tym meczu i mogłem to przeżyć. Coś pięknego. Ale wracając do naszej piłki. Pierwszy raz na meczu Świtu byłem dość późno. Mogło to być w roku 2005 lub 2006. Z kim jednak był to mecz i jaki miał przebieg nie pamiętam. Świtowskiego bakcyla złapałem dopiero w 2008 roku. Kumple, którzy grali w Świcie Łukasz Filipowicz i Mateusz Symołon, zabrali mnie na jakiś sparing. Chyba z Kadzidłem na ich bocznym boisku. Mecz w śniegu. Od tego się zaczęło. Zacząłem pisać relacje z meczów na forum Baranowa, które prowadziłem. W marcu powstała strona internetowa Świtu, która pomógł mi założyć Tomek Mrozek, obecnie członek zarządu Narwi Ostrołęka. Zacząłem przychodzić na treningi, interesowałem się życiem klubu, zacząłem współpracę z trenerem. Tak zaczęła się piękna przygoda ze Świtem, która trwa do dziś.

zdjecie

Prezesem nie zostaje się ot tak, a kiedy objąłeś tę funkcję w klubie z Baranowa, byłeś bardzo młodym człowiekiem. Czy ktoś Cię „wprowadził” do klubu?

Gdy przychodziłem do Klubu Prezesem był "Madzik" - Grzesiek Abramczyk. Można powiedzieć legenda tego klubu. To przy nim uczyłem się działania klubu sportowego. Moje zaangażowanie dostrzegł Klub i w sierpniu 2008 roku zostałem rzecznikiem prasowym Klubu. W październiku 2008 roku zostałem sekretarzem i kierownikiem drużyny. A 15 stycznia 2010 roku zostałem wybrany prezesem Klubu. To był wtedy sztos. Prezes klubu w wieku 19 lat. To była wielka duma dla mnie.

Dziś w Baranowie są dobre warunki do trenowania. A jak było w czasie, gdy objąłeś funkcję prezesa Świtu? Jakie warunki zastałeś?

Pamiętam piaskowe boisko przez które środkiem szła droga i baraki z blaszaka, które służyły za szatnie. Z jednej strony rosły brzozy. Miało to klimat. Ale jednak z obiektem sportowym mało miało to wspólnego. Jak powstała hala sportowa w 2006 roku mieliśmy już szatnie z prysznicami z prawdziwego zdarzenia. Działaniami moich poprzedników w 2009 wbitą pierwszą łopatę pod budowę obiektu, który mamy obecnie.

zdjecie

Co zmieniło się przez lata w lokalnej piłce? Spartańskie warunki to przed laty był standard w wielu klubach, nie tylko w Świcie... A teraz?

Nie tylko u nas było słabe boisko. Przez lata ogólnie cała infrastruktura w powiecie, regionie poszła mocno do przodu. Bardzo dużo dały orliki. Wymagania, też nawet w B klasie, poszły mocno w górę. Teraz obowiązkiem jest szatnia z prysznicami. Płyty poprawiono na wielu boiskach. Jest progres, a więcej też jest kultury boiskowej

zdjecie

Świt Baranowo to klub mocno obecny w mediach społecznościowych. Przed laty robiliście świetne zapowiedzi meczów w formie humorystycznych filmików, dziś jest systematycznie aktualizowana strona na Facebooku. Jak przekłada się to na zainteresowanie ze strony sponsorów, ludzi, którzy chcą wspierać klub?

Nie przekłada się. Naszym głównym sponsorem i partnerem jest gmina Baranowo. Dzięki jej dotacji jesteśmy praktycznie całkowicie sfinansować działanie klubu. Wspiera nas Pralnia Postęp w Baranowie, która od wielu wielu lat pierze nam wszystkie stroje. Wielkie podziękowania dla kierownika Marka Szutkowskiego i pań tam pracujących. Inne osoby wspierają nas duchowo.

(jedna ze słynnych zapowiedzi meczowych)

Mówi się, że ostatnie lata to „era smartfonów”. Młodzi zamiast na boisku, wolą spędzać czas przed komputerem. Czy z tego powodu trudniej zachęcić zawodników do gry w Świcie?

To się bardzo zmieniło na przestrzeni tych lat kiedy jestem w klubie. Kiedyś nie było warunków do grania a wszyscy garnęli się do sportu. Teraz jest bardzo ciężko zachęcić młodzież do uprawiania sportów. Duża w tym wina rodziców, którzy zaniedbują ten aspekt rozwoju dziecka. W mieście dzieci mają więcej możliwości. Mogą wybrać sobie dyscyplinę sportu. Na wsiach jest gorzej. Wybór jest mały. Czasem nie ma go w ogóle jeśli rodzic nie będzie chciał dowieść dziecka parę kilometrów do miejscowości gminnej. Brakuje też nauczycieli wf-u z powołaniem. W wielu przypadkach zajęcia sportowe częściej zniechęcają niż zachęcają do ruchu. U nas nie jest też różowo. Mamy dwie grupy młodzieżowe, gdzie trenuje 32 zawodników. Na ponad 6-tysięczną gminę nie jest to dobry wynik. Ale takie są realia. Mocno nad tym ubolewam, ale szczerze powiedziawszy nie wiem jak to zmienić. Nie wierzę za bardzo w poprawę sytuacji.

A jak cała informatyzacja przekłada się na działanie klubu? Dziś wiele spraw możecie załatwić przez Internet. Jest łatwiej niż kiedyś?

Tak, zdecydowanie to pomaga. System extrenet, który koordynuje całe działanie klubu w sprawach z okręgowym związkiem mimo, że nie jest doskonały to jednak mocno przyspieszył wiele spraw. Transfery, uprawnienia zawodników, ustalenie terminów meczów czy sprawdzenie chociażby ilości żółtych kartek w zespole. To wszystko moim zdaniem na plus. Informatyzacja pomogła też w kontakcie z kibicami. Nasza strona Facebookowa działa żywo i fani mogą na bieząco śledzić to co się dzieje w klubie.

zdjecie

Jakie są plany Świtu Baranowo na przyszłość? Na co stawiacie – szkolenie młodzieży czy może gra seniorów wyżej niż B Klasa?

Mamy bardzo młody i jeszcze niedoświadczony zespół. Dotychczas rotacja w klubie jest dość duża. Zawodnicy ze względu na pracę i szkołę zmieniają miejsce zamieszkania. To nie pomaga w stabilizacji. Jesteśmy stale w budowie. Dlatego wyniki mogą nie zachwycać. Priorytetem jest to, żeby grać swoimi ludźmi. W tej chwili mamy 3/4 zawodników z naszej gminy. Tym możemy się chwalić. Jeśli chodzi o młodzież, to tak wspomniałem, mamy dwie grupy młodzieżowe. Są to trampkarze U-15 rocznik 2006 i 2007 oraz orliki U-11 roczniki 2010-11. Chciałbym by większość z tych młodych piłkarzy wzmocniło za parę lat drużynę seniorską. Brakuje nam jeszcze jednego rocznika 2013 czy 2014. Na chwilę obecną mamy problem ze znalezieniem trenera, który mógłby zajęć się taką grupą.

Chcesz być na bieżąco z wynikami i informacjami sportowymi? Polub nas na Facebooku:

SPORTowa Ostrołęka | Wypromuj również swoją stronę

Komentarze

...
00:09, 31 października 2020

old

Te zapowiedzi to czyste złoto było jak na tamte czasy, problem z młodym pokoleniem do gry dotyka praktycznie każdą mniejszą miejscowość ze sponsorami to samo i w Baranowie skończyło się eldorado


...
09:34, 31 października 2020

amitowisi

Tylko Legia!!!  


...
12:03, 31 października 2020

adam

W Baranowie dzisiaj w sobote 31 pazdziernika od rana cmentarz otwarty i mnóstwo ludzi na cmentarzu ,oraz przed cmentarzem handel zniczami i kwiatami kwitnie


...
12:32, 31 października 2020

Adam

Bardzo serdecznie pozdrawiam pana Pawła. Zarazil mnie ale nie koronawirusem,tylko sympatia do Switu  


...
07:15, 01 listopada 2020

Fuzi

Dwa oblicza gościa,niebezpieczny typ.mąciciel i celebrytka wiejski.



Serwis eOstroleka.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.


Brak możliwości komentowania artykułu po trzech dniach od daty publikacji.