Orz Goworowo zanotował swoje pierwsze w tym sezonie zwycięstwo w A klasie, a droga do niego była wyjątkowo emocjonująca. W meczu 3. kolejki gospodarze pokonali GUKS Krasnosielc 4:2, choć o wygranej zadecydowały dopiero dwa gole strzelone w doliczonym czasie gry.
Mecz od początku obfitował w bramki i zwroty akcji. Już w 7. minucie na listę strzelców wpisał się Maciej Chojnacki, dając prowadzenie gospodarzom. Goście szybko odpowiedzieli – w 21. minucie do wyrównania doprowadził Tomasz Rogala. Chwilę później Orz Goworowo ponownie objął prowadzenie – w 28. minucie na 2:1 trafił Dominik Sujkowski. Do przerwy gospodarze schodzili więc z jednobramkową zaliczką.
Po zmianie stron GUKS Krasnosielc nie odpuszczał i w 55. minucie doprowadził do kolejnego wyrównania - tym razem bramkę zdobył Kamil Ptak i było 2:2.
Spotkanie zostało przedłużone o 10 minut z powodu przerwy spowodowanej kontuzją jednego z zawodników GUKS. Ten dodatkowy czas okazał się kluczowy dla losów meczu.
W 7. minucie doliczonego czasu gry (97. minuta meczu) po raz drugi w tym spotkaniu trafił Maciej Chojnacki, dając gospodarzom prowadzenie 3:2. Zaledwie dwie minuty później, w 99. minucie, kropkę nad "i" postawił Dominik Sujkowski, zdobywając swojego drugiego gola w meczu i ustalając ostateczny wynik na 4:2 dla Orza Goworowo.
Wygrana z GUKS Krasnosielc to pierwsze w tym sezonie zwycięstwo beniaminka z Goworowa. Po trzech rozegranych kolejkach bilans zespołu przedstawia się następująco: 1 zwycięstwo, 1 remis i 1 porażka. Dla drużyny Orza to bez wątpienia mecz, który zapamiętają zarówno zawodnicy, jak i kibice - wygrana wywalczona w dramatycznych okolicznościach, dosłownie w ostatnich sekundach spotkania, zawsze smakuje tak samo. Czyli wspaniale!
Komentarze
Dodaj Komentarz