Andrzej Ciszewski wraca z Mistrzostw Świata w trójboju siłowym RAW federacji GPC na pewno z dwoma srebrnymi medalami. W Pabianicach ustanowił dwa rekordy życiowe, uzyskał 500 kg w totalu i po raz pierwszy przekroczył dwukrotność własnej masy ciała zarówno w przysiadzie, jak i w martwym ciągu.
Zawodnik z Ostrołęki wystartował w czwartek, 22 października, w kategorii wiekowej Masters 50–54 i wagowej do 90 kg. Do rywalizacji przystąpił z masą ciała 89,30 kg.
Start rozpoczął od bezbłędnego przysiadu. Wszystkie trzy podejścia – 160, 170 i 180 kg – zostały zaliczone. W wyciskaniu leżąc zaliczył 125 kg, drugie podejście na 140 kg było spalone, ale w ostatniej próbie poprawił się i ten ciężar także zaliczył. Na zakończenie przyszedł martwy ciąg i znów komplet zaliczonych podejść: 160, 175 i 180 kg.
| Bój | Najlepszy wynik |
|---|---|
| Przysiad | 180 kg |
| Wyciskanie leżąc | 140 kg |
| Martwy ciąg | 180 kg |
| Total | 500 kg |
W przysiadzie i martwym ciągu Ciszewski ustanowił rekordy życiowe. Zrobił to, czego nie udało mu się osiągnąć trzy tygodnie wcześniej na mistrzostwach WPC we Wrocławiu. W porównaniu z tamtym startem poprawił wynik łączny o 15 kg i po raz drugi w karierze osiągnął barierę 500 kg.
To wyrównanie jego dotychczasowego najlepszego totalu z zawodów w Siedlcach. Tym razem jednak uzyskał go przy mniejszej masie ciała i w niższej kategorii wagowej, co czyni wynik jeszcze cenniejszym.
– Wyniki dają satysfakcję. A szczególnie pokonanie bariery dwukrotności własnej wagi w przysiadzie i martwym ciągu – podkreśla zawodnik.
Na jednym medalu się nie skończyło. Ciszewski został również sklasyfikowany w kategorii służb mundurowych MFP do 90 kg, bez podziału na grupy wiekowe. Tam także zajął drugie miejsce. – Dwa rekordy życiowe, dwa srebrne medale na mistrzostwach świata dają duży bodziec do dalszego rozwoju – mówi.
Skala zawodów robi wrażenie. Według organizatorów w pabianickich mistrzostwach bierze udział ponad 650 zawodników z 31 państw, z czego ponad 150 rywalizuje w trójboju. Ogromnym zainteresowaniem cieszą się tzw. single, czyli starty w pojedynczych bojach. Do samego wyciskania sztangi leżąc zgłosiło się ponad 300 osób.
– To najlepiej obrazuje, jak trudnym technicznie i wymagającym siłowo sportem jest trójbój – zauważa Ciszewski.
Dla zawodnika z Ostrołęki to już trzeci start w zawodach trójboju siłowego w ciągu ostatnich czterech tygodni. Mimo intensywnego kalendarza nie zwalnia tempa – w sobotę ponownie zaprezentuje się w Pabianicach, tym razem w wyciskaniu sztangi leżąc.
Zdjęcia do artykułu:
Komentarze
Dodaj Komentarz