Teraz już każdy mecz jest na wagę złota. Narew Ostrołęka wygrała z Drukarzem Warszawa 3:2 w meczu 26. kolejki V ligi i utrzymała premiowane awansem drugie miejsce.
Na pierwszego gola kibice czekali do 32. minuty. Z lewej strony boiska wrzucał Ziemak, po strzale głową Gałązki piłka trafiła w poprzeczkę, dobitkę Borowieckiego odbijał bramkarz, a ostatecznie Konrad Drężek zapakował piłkę do siatki. W 35. minucie było już 2:0. Skonieczny mocnym, plasowanym strzałem trafił do siatki Drukarza, podwyższając prowadzenie.
W 53. minucie Drukarz zdobył gola kontaktowego. Jeleński szarżował prawym skrzydłem, wyłożył piłkę Gniadzikowi, a ten nie dał szans Stepnowskiemu. Cztery minuty później Narew strzeliła na 3:1 - wrzutkę z rzutu wolnego zakończył Łychowydko strzałem z najbliższej odległości.
Wydawało się, że Narew dowiezie pewne zwycięstwo, ale w 89. minucie zrobiło się nerwowo. Po stałym fragmencie gry emocji dostarczył Mamiński, pokonując Stepnowskiego. Ostatecznie jednak mecz zakończył się wynikiem 3:2 dla Narwi, a to oznacza utrzymanie drugiej pozycji.
Walka o awans do IV ligi rozegra się między Polonią II Warszawa (obecnie 68 pkt), Narwią Ostrołęka (60 pkt) i Nadnarwianką Pułtusk (60 pkt). Awansują tylko dwie pierwsze ekipy, a przed Narwią teraz dwa najważniejsze mecze sezonu: wyjazdowy z Polonią II (24.05, godz. 12:30) oraz domowy z Nadnarwianką (30.05).
Zdjęcia do artykułu:
Komentarze
Dfhsk
Patrząc na Boczki i sadełka piłkarzyków to raczej już wysłużone trabanty a nie zawodnicy którzy mogą wnieść Narew na wysoki poziom. Łyżwy coś na meczach nie widać, pożegnał się czy bramkarz go zjadł i boczkiem wystaje?
Dfhsk
Patrząc na Boczki i sadełka piłkarzyków to raczej już wysłużone trabanty a nie zawodnicy którzy mogą wnieść Narew na wysoki poziom. Łyżwy coś na meczach nie widać, pożegnał się czy bramkarz go zjadł i boczkiem wystaje?
Kibic
w wypowiedziach nie widać malkontenctwa a raczej wypowiadane są opinie oraz pewien niepokój o drużynę i wydaje się być to słuszne . Młodzież Drukarza zaprezenrował się zupełnie przyzwoicie natomiast gwiazdy Narwi przecientnie . głupio tracone bramki i ponownie bramka w końcówce meczu na szczęście nie wpłynęła tym razem na wyni spotkania ale jak pamiętamy dwa mecze z ciechanowem i stacone bramki w końcówkach i strata 4 punktówczy stracona bramka w końcówce w meczu z Bugiem te kilka punktów więcej dawałoby większy spokój i szanse na awans.
Kibic
Oooo, już się odzywają malkontenty
Sympatyk Narwi
Mecz b. słaby drużyna która ma aspiracje na IV ligę powinna wykazać się większym zaangażowaniem w grę, dojrzałością a tego brak, zmęczenie opieszałość niepewność podań główne mankamenty, Zyśk robi rozgrzewkę i nie wchodzi na boisko, trener przystosował się z reakcją na zmiany do gry jak jak zawodnicy, wolno i opieszale, życzę zwycięstwa z Polonia, bo tą drużynę stać
za 14 dni -będzie wiadomo
Rumakowanie zakończy się za tydzień w Warszawie ! Bo chyba rezerwy Polonii będą po za zasięgiem. A za 2 tygodnie Pułtusk przyjeżdża do Ostrołęki! wystarczy sił i umiejętności?
Rubicon
Słabe widowisko było dziś, dzieciaki z Drukarza napędziły stracha wiceliderowi.
Od poniedziałku przebudzenie i ciężka praca bo będą poważne schody.....
Kibic
przyzwoita pierwsza połowa słaba druga i kolejna stracona bramka w końcówce
Brak możliwości komentowania artykułu po trzech dniach od daty publikacji.