Wielki sukces ostrołęckiego kickboxingu. 16-letni Kornel Dębowski z Ostrołęka Fight Academy zdobył srebrny medal mistrzostw świata w formule full contact w kategorii -71 kg juniorów młodszych we Włoszech. Do złota zabrakło niewiele. – To piękna historia – przekazuje jego trener Arkadiusz Ludwiczak.
Historia Kornela zaczęła się dziesięć lat temu. Na salę Ostrołęka Fight Academy przyprowadził go tata. Chłopiec miał wtedy 6 lat i był najmniejszy w grupie, ale bardzo chciał trenować kickboxing.
– Chciał trenować, no i trenował. Dziś ma 16 lat i po wielu latach treningów, wzlotów i upadków, ciężkiej pracy i samozaparcia zdobył wicemistrzostwo świata – podkreśla trener Arkadiusz Ludwiczak.
W drodze do finału Kornel pokonał zawodnika z Jordanii. W walce o złoto zmierzył się z reprezentantem Serbii. Jak relacjonuje trener, był to jeden z najlepszych pojedynków w dotychczasowej karierze ostrołęczanina. Serb był nawet liczony po pierwszej rundzie, ale ostatecznie to on wygrał walkę.
– Niewiele zabrakło do powrotu ze złotem – ocenia szkoleniowiec.
Wicemistrzostwo świata to największy sukces w karierze Kornela, choć medali w jego dorobku nie brakuje. – Wierzę, że to kwestia czasu i ten chłopak osiągnie jeszcze więcej – dodaje trener.
W mistrzostwach startował także drugi zawodnik z Ostrołęki, Mikołaj Piersa. W formule K1 trafił na reprezentanta Izraela i po bardzo zaciętej walce przegrał, odpadając z turnieju po pierwszym pojedynku.
– Dużo nie brakowało, niestety taki jest sport. Wierzę jednak, że jeszcze nie raz będziesz na szczycie – zwrócił się do zawodnika trener.
Trener podkreśla, że już sam udział w mistrzostwach świata to duże osiągnięcie. Aby tam pojechać, obaj zawodnicy musieli najpierw wywalczyć miejsce w kadrze narodowej, zdobywając medale mistrzostw Polski. Potem czekały ich długie i ciężkie przygotowania w klubie, połączone ze zgrupowaniami kadry.
– Podczas mistrzostw po raz kolejny pokazaliście, że rywalizacja z najlepszymi na świecie to zdecydowanie wasz poziom. Jestem dumny z takich wychowanków – mówi Ludwiczak.
Teraz zawodników czeka krótka przerwa, a potem powrót do pracy. Po kolejne sukcesy!
Trener podziękował rodzicom Kornela i Mikołaja za wspieranie sportowych karier synów i wiarę w pracę klubu. Szczególne słowa uznania skierował do Marcela Piersy, który pomagał zawodnikom na miejscu w rozgrzewce, analizie rywali i przygotowaniu do walk.
Komentarze
Rysiek
Brawo dla zawodników i trenerów 🤜🤛🖐️
Dodaj Komentarz