Pechowy wyjazd Kurpika Kadzidło. W 18. kolejce ligi okręgowej piłkarze z Kadzidła ulegli Sonie Nowe Miasto 2:1 i wracają do domu z pustymi rękami. Przez całą pierwszą połowę obie drużyny nie zdołały trafić do siatki, a dramatyczny finisz meczu nie przyniósł gościom choćby upragnionego punktu.
Pierwsza połowa upłynęła bez bramek - wynik 0:0 do przerwy nie zapowiadał jeszcze dramatu, który miał rozegrać się w końcówce. Po zmianie stron Sona Nowe Miasto zdołała wyjść na prowadzenie, stawiając gości w bardzo trudnej sytuacji.
Kurpik nie złożył jednak broni. W 89. minucie meczu sędzia podyktował rzut karny dla gości, a do piłki podszedł Oleh Ochrimenko - i nie zmarnował okazji. Wynik 2:1 tchnął w Kurpika nową nadzieję. W doliczonym czasie gry kadzidlanie mieli jeszcze jedną szansę na wyrównanie, jednak tym razem nie udało się zamknąć meczu remisem. Sona Nowe Miasto obroniła prowadzenie i zgarnęła komplet punktów.
Klub mimo porażki nie traci ducha. „Do domu wracamy z podniesionymi głowami" - napisał Kurpik w swoim komunikacie po meczu, zapowiadając przy tym, że czeka na pierwszy mecz u siebie przy ul. Sportowej. To właśnie nadchodzące domowe starcie ma być okazją do rehabilitacji i powetowania sobie dzisiejszej wyjazdowej porażki. Mecz z Ostrovią Ostrów Mazowiecka już 28 marca o godz. 14:00.
Komentarze
Dodaj Komentarz