Juniorzy Trójki Ostrołęka znakomicie zaprezentowali się w turnieju 1/16 finału Mistrzostw Polski w piłce ręcznej w Zamościu. Ostrołęczanie ograli Piotrkowianina Piotrków Trybunalski, Padwę Zamość i SMS Wybicki Kielce. Styl? Jak najbardziej efektowny!
W pierwszym spotkaniu ekipa Trójki zmierzyła się z Piotrkowianinem. Początek należał do zespołu z woj. łódzkiego, który wyszedł na prowadzenie 6:4. I choć później wynik zbliżył się do remisowego, to do przerwy Piotrków prowadził 20:19.
Wtedy nikt nie spodziewał się, co Trójka przygotowała na drugą połowę.
Ekipa z Ostrołęki zagrała w drugiej części meczu dosłownie koncertowo. Początek drugich 30 minut był popisem gry Jakuba Trzaskowskiego, który rzucił kilka bramek z rzędu. Piotrków mógł przecierać oczy ze zdumienia, widząc rozpędzoną ekipę z Ostrołęki. Raz po raz padały bramki i Trójka skończyła z wygraną 40:30. A Jakub Trzaskowski rzucił aż 15 bramek, robiąc wrażenie na wszystkich obserwatorach tego meczu.
W drugim dniu turnieju Trójka zagrała z Padwą Zamość. W 14. minucie ostrołęczanie prowadzili 7:4, później zrobiło się 8:8, ale szybko gra wróciła do normy i na przerwę ekipa Trójki schodziła z prowadzeniem 18:13. Druga połowa? Pod kontrolą - ostrołęccy szczypiorniści zwyciężyli w całym meczu 36:23, a pochwały należy zapisać po stronie nie tylko Trzaskowskiego (8 bramek), ale i Rafała Jędrzejewskiego z takim samym dorobkiem bramkowym.
Trzeciego dnia turnieju Trójka nie zwolniła tempa. W meczu z UKS SMS Wybicki Kielce do przerwy było 19:14, a wynik końcowy to 37:30. Kolejny udany mecz, a wygrana niemal przez cały jego przebieg była niezagrożona.
Tym samym Trójka z kompletem zwycięstw melduje się w 1/8 finału Mistrzostw Polski.
Trójkę reprezentowali: Gabriel Prusaczyk, Maciej Głażewski, Rafał Jędrzejewski, Adam Głażewski, Krzysztof Jabłoński, Kacper Żebrowski, Ksawery Zapała, Seweryn Sypiański, Krzysztof Minota, Maciej Minota, Wojciech Połaski, Gabriel Bieniek, Eryk Pawłowski, Szymon Wojdyna, Jakub Trzaskowski i Bartosz Frydrychowicz. Zespół prowadzili trenerzy Bartłomiej Wojdyna i Radosław Bloch.
Komentarze
Dodaj Komentarz