Ostrołęczanin, który miał szansę zagrać na mundialu. Niezwykła historia

Aleksander Majewski urodził się w 1937 roku w Ostrołęce jako syn Cezarego i Marii z d. Madrak. Z powodu II wojny światowej rodzice Aleksandra, wraz z dziećmi, osiedlili się na stałe w Urugwaju. Jego młodszy brat, Franciszek - a w zasadzie Francisco, urodził się już w Montevideo.
Stolicę Urugwaju podawano później także jako miejsce urodzenia Aleksandra, lecz ten sam sprostował to w "Trybunie Mazowieckiej" w 1962 roku. Dziennikarzowi "Trybuny" Majewski miał powiedzieć, że urodził się w Ostrołęce i pytał, co słychać na Kurpiach. Już wtedy był reprezentantem Urugwaju w piłce nożnej.

Majewski znany był w Urugwaju jako Alejandro. Przed 60 laty znalazł się wśród 40 piłkarzy powołanych do szerokiej kadry reprezentacji tego kraju na Mistrzostwa Świata w Chile. 10 kwietnia 1962 gazeta L'Impartial poinformowała o 40 wybrańcach urugwajskiego selekcjonera - wśród nich swojsko brzmiące nazwisko Majewski:

Przed rozpoczęciem mistrzostw szeroka kadra Urusów przyjechała do Europy na małe tournee. Tam zmierzyła się m.in. ze Związkiem Radzieckim (0:5), Czechosłowacją (1:3), Węgrami (1:1) czy Niemcami (0:3). To jedyne cztery spotkania, jakie w kadrze Urugwaju zagrał Alejandro Majewski. Widać go (z numerem 3) między innymi na filmie z meczu z Węgrami.
Nie wiadomo, czy słaba postawa Urugwaju w meczach towarzyskich sprawiła, że zdecydowano się na "cięcia" w obronie, ale Majewski - nominalny defensor - na mundial do Chile nie pojechał. Nie pomógł mu zapewne też fakt, że był nową postacią w kadrze, a także to, że w jedynym meczu, w którym nie zagrał podczas tournee - ze Szkocją - Urugwaj... wygrał 3:2. A zwycięskiego składu się nie zmienia.
Urugwajczycy na mundialu zagrali słabo: co prawda na inaugurację 30 maja 1962 pokonali Kolumbię 2:1, ale 2 czerwca przegrali z Jugosławią 1:3, cztery dni później po golu w samej końcówce ulegli Związkowi Radzieckiemu 1:2 i odpadli już w fazie grupowej. Mistrzem została Brazylia, która w finale pokonała Czechosłowację 3:1. Wśród najlepszych strzelców MŚ był wówczas legendarny Garrincha.
Pierwszy mecz w kadrze Uruguwaju ostrołęczanin Alejandro Majewski zagrał 11 kwietnia 1962, ostatni... 27 kwietnia tego samego roku. Według oficjalnych źródeł dalej żyje, nigdzie nie pojawiła się informacja o jego śmierci, w obecnej chwili miałby 85 lat, więc jest to jak najbardziej możliwe. W piłce klubowej grał w klubach z Meksyku i Stanów Zjednoczonych.
Brat Alejandro, Francisco Majewski, też był zawodowym piłkarzem, grał m.in. w Penarolu Montevideo oraz meksykańskich Atlante i Club Necaxa. Z Penarolem wygrał Copa Libertadores w 1960 r., a w Meksyku przedstawiano go jako "dżentelmena", bo grał czysto i otrzymał tylko dwie czerwone kartki przez całą karierę. Zmarł w 2012 r. w Cuernevaca w Meksyku w wieku 73 lat.
To zdjęcie A. Majewskiego pochodzi z Meksyku, z klubu Veracruz:

Być może kiedyś z urugwajskiej federacji dowiemy się więcej o losach tego piłkarza. Tymczasem, cieszmy się mundialem 2022. Rusza właśnie największe piłkarskie święto dla kibiców, jedyne takie raz na cztery lata.
Polub nas na Facebooku!
Komentarze
SP nr 6
Faktycznie podobny do Muchy. To moze jakas rodzina Muchy?
Oka
To przecież jest Mucha
Lady Zgaga
Dont call my name Alejandro
Jasio
Na zdjęciu z Błaszczykowskim?
Brak możliwości komentowania artykułu po trzech dniach od daty publikacji.