Do przerwy na tablicy wyników widniał remis 1:1. Bramkę dla gospodarzy zdobył Gustavo Guerra. Mimo dobrej gry i dużego zaangażowania całego zespołu, Kurpikowi zabrakło ostatecznie sportowego szczęścia, by domknąć spotkanie zwycięstwem.
Jak relacjonuje sam klub, gra Kurpika była tego dnia naprawdę dobra, a ofensywa zespołu wyjątkowo pechowa.
"To my otworzyliśmy wynik meczu, a nasza gra była naprawdę dobra. Mimo solidnej postawy i ogromnego zaangażowania całego zespołu, zabrakło nam dziś po prostu zwykłego sportowego szczęścia. Bramka rywali wydawała się wręcz zaczarowana. Nasza ofensywa zatrzymywała się na obramowaniu aż trzy razy (2 słupki i poprzeczka!)" – czytamy w relacji klubu.
Zawodnicy i sztab Kurpika nie kryją rozczarowania wynikiem, podkreślając jednocześnie, że przebieg meczu napawa optymizmem na kolejne spotkania.
"Czujemy dziś ogromną sportową złość, bo z przebiegu gry zasłużyliśmy na znacznie więcej. Niestety dziś punkty zostają u rywali, ale z taką grą patrzymy w przyszłość z podniesioną głową. Głowy do góry, wracamy silniejsi!" – podsumował klub.
Mecz z Wkrą Żuromin to pierwsza w tym sezonie przegrana drużyny z Kadzidła. Po pięciu rozegranych spotkaniach bilans Kurpika przedstawia się następująco: 2 zwycięstwa, 2 remisy i 1 porażka. Mimo niedzielnej wpadki, zespół wciąż może patrzeć w górę tabeli z nadzieją na dobrą kontynuację sezonu.




PIŁKA NOŻNA
PIŁKA RĘCZNA
SIATKÓWKA
KOSZYKÓWKA
LEKKOATLETYKA
PŁYWANIE
SPORTY WALKI
TENIS ZIEMNY
KOLARSTWO
INNE
Komentarze
Dodaj Komentarz