Jedna chwila na boisku wystarczyła, by odebrać mu to, co kocha najbardziej. Damian Klec, zawodnik Narwi Ostrołęka, walczy dziś o powrót do zdrowia i do gry. Klub oraz koledzy z drużyny zwrócili się do kibiców i mieszkańców Ostrołęki o pomoc w sfinansowaniu operacji.
Do kontuzji doszło podczas meczu sparingowego z ŁKS Łomża. Damian upadł na murawę z ogromnym bólem. Badania lekarskie potwierdziły najgorsze przypuszczenia: doszło do całkowitego zerwania więzadła krzyżowego przedniego (ACL). Dla młodego sportowca to dramat.
Jak mówią o nim koledzy z drużyny, Damian to zawodnik, który zawsze grał z pełnym zaangażowaniem i zostawiał serce na murawie od pierwszej do ostatniej minuty meczu. Do pierwszej drużyny Narwi Ostrołęka przebijał się z rezerw, pokazując charakter i determinację. Teraz role się odwróciły - to on potrzebuje wsparcia, by podnieść się po ciosie, jaki spotkał go na boisku.
Zerwane więzadło krzyżowe nie zrośnie się samoistnie. Jedyną szansą, by Damian mógł w pełni wrócić do sprawności – a w przyszłości ponownie założyć barwy „Dumy Kurpi” – jest prywatna operacja rekonstrukcyjna oraz intensywna, wielomiesięczna rehabilitacja.
Jak zaznaczają organizatorzy zbiórki, czas oczekiwania na taki zabieg w ramach NFZ liczony jest w miesiącach, a nawet latach – dla młodego, aktywnego sportowca oznaczałoby to realne ryzyko trwałego uszczerbku na zdrowiu. Koszt operacji w prywatnej klinice wraz z opieką fizjoterapeutyczną szacowany jest łącznie na 30 tysięcy złotych - kwotę, która znacznie przekracza możliwości finansowe młodego zawodnika.
Drużyna, sztab szkoleniowy oraz zarząd MZKS Narew Ostrołęka apelują do kibiców i wszystkich ludzi dobrej woli o wsparcie. Jak podkreślają organizatorzy, liczy się każda wpłata, ale równie ważne jest udostępnianie zbiórki - im więcej osób dowie się o sprawie Damiana, tym szybciej uda się zebrać potrzebną kwotę.
„Cała Narew jest z Tobą. Wrócisz silniejszy, a my czekamy na Ciebie w szatni" – przekazują koledzy z zespołu.