"Sędzia, który ma wydawać obiektywne werdykty w sporcie, nie może podlegać presji zagrożenia, ubliżania, strachu" - mówiła w Sejmie posłanka Centrum Żaneta Cwalina-Śliwowska.
W Sejmie odczytano sprawozdanie Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o sporcie oraz ustawy o przygotowaniu finałowego turnieju Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej UEFA EURO 2012.
- Ustawa ma kilka propozycji. Przede wszystkim poprawia sytuacje zawodniczek w kontekście macierzyństwa. Zawodniczki mogą aktywnie łączyć sport z macierzyństwem. Przepisy mają im pozwolić czuć się w obydwóch rolach bezpiecznie - powiedziała z sejmowej mównicy posłanka z Ostrołęki Żaneta Cwalina-Śliwowska (Centrum).
"Ja cały czas mam wrażenie, że sport to dziedzina, która bardziej przychylnie patrzy w kierunku mężczyzn" - stwierdziła parlamentarzystka.
Kolejna sprawa to ochrona sędziego sportowego, który miałby mieć podobny status jak funkcjonariusz publiczny.
- Sędzia, który ma wydawać obiektywne werdykty w sporcie, nie może podlegać presji zagrożenia, ubliżania, strachu. Funkcjonariusz publiczny to osoba, która musi zachować nietykalność cielesną oraz godność osobistą - wskazała Cwalina-Śliwowska.
Do tego parytety w zarządach związków sportowych. "Mamy wiele kobiet, które mogłyby się na tym polu realizować i oczekujemy, że ten szklany sufit, który jest nad nami zawieszony, będzie w końcu zdjęty" - zakończyła posłanka Centrum.
Wideo do artykułu:
Komentarze
Dodaj Komentarz