Ta trasa kryje sekret sprzed 100 lat. Prowadziła przez Ostrołękę

Inne 28 lipca 2026 0 Komentarzy

Sto lat temu Ostrołęka znalazła się na trasie wydarzenia, które w historii polskiej motoryzacji zapisało się jako prawdziwy przełom - pierwszego rajdu samochodowego kobiet. O tym niezwykłym wyczynie sportowym w 1926 roku pisał "Przegląd Sportowy", relacjonując trasę wiodącą przez Warszawę, Ostrołękę i kilkanaście innych miejscowości Mazowsza.

Raid zorganizował Automobilklub Polski pod koniec czerwca 1926 roku. Jak podkreślał ówczesny "Przegląd Sportowy", wydarzenie pod każdym względem uznać należało za udane – jedynym mankamentem okazała się pogoda. Całonocny deszcz, który rankiem zamienił się w dokuczliwy kapuśniaczek padający niemal do południa, popsuł i bez tego niezbyt dobrą szosę, momentami wręcz fatalną, przynajmniej na czwartej części trasy.

Mimo trudnych warunków uczestniczki rajdu potrafiły rozwinąć dużą szybkość, a same zawody obeszły się bez poważniejszych wypadków - jeśli nie liczyć wjechania jednego z wozów na przydrożną barierę oraz zepsucia się silnika w samochodzie oznaczonym numerem 9 (Citroën).

Trasa przez Ostrołękę

Licząca 310 kilometrów trasa rajdu prowadziła z Warszawy przez Jabłonnę, Zegrze, Serock, Wyszków, Zambrów i Łomżę, skąd po krótkim odpoczynku zawodniczki ruszały dalej - na Ostrołękę, Różan, Pułtusk i Serock, by przez Jabłonnę wrócić do stolicy.

Regulamin konkursu opierał się na dwóch głównych zasadach. Pierwszą było tzw. non stop, czyli zakaz zatrzymywania silnika przez cały czas trwania rajdu, pod groźbą 5 punktów karnych, z jednym wyjątkiem - dozwolonym postojem w Łomży. Drugą zasadą była minimalna obowiązkowa szybkość, uzależniona od wielkości silnika, wynosząca od 35 do 54 kilometrów na godzinę. Dodatkowo obowiązywał zakaz korzystania z obcej pomocy, a za jakiekolwiek naprawy przy silniku w trakcie trasy przyznawano punkty karne.

Szesnaście uczestniczek na starcie

Do rajdu zgłosiło się i stanęło na starcie 16 uczestniczek. Samochody, wśród których przezornie pominięto numer 13, podzielono na pięć kategorii, w zależności od pojemności silnika. Start odbył się u wylotu ulicy Jagiellońskiej na warszawskiej Pradze o godzinie 7:45 rano, a poszczególne wozy wypuszczano w odstępach półtorej minuty.

Do mety w Warszawie jako pierwsza dotarła pani Toepferowa, kierująca samochodem Lancia oznaczonym numerem 4, o godzinie 13:40. Drugie miejsce zajęła pani Bogusławska, również na Lancii. Z wyjątkiem pani Poradowskiej, której wóz numer 9 uległ wypadkowi, wszystkie pozostałe uczestniczki ukończyły rajd w przepisowym czasie.

Wyniki bez punktów karnych

Bez jakichkolwiek punktów karnych rajd ukończyło osiem pań. Wśród nich znalazły się: pani Grodzieńska na Minervie (największa, piąta kategoria) z przeciętną szybkością 51,4 km/h, pani De Lavaux (Jevette, kategoria piąta) - 47,4 km/h, pani Toepferowa (Lancia, kategoria czwarta) - 57,01 km/h, pani Bogusławska (Lancia, kategoria czwarta) - 60 km/h, pani Edwardowa Schiele (Fiat, kategoria druga) - 45,06 km/h, a także trzy panie prowadzące samochody marki Tatra w kategorii pierwszej: pani Barylska (54,54 km/h), pani Maria Schiele (49,06 km/h) oraz pani Hanna Schiele (55,33 km/h).

Nagrody dla najlepszych zawodniczek

Jury raidu przyznało zwyciężczyniom szereg nagród. Główną nagrodę Automobilklubu Polski - kryształowy puchar - otrzymała pani Bogusławska. Nagrodę czasopisma "Auto" przyznano pani Hannie Schiele, a nagrodę Towarzystwa "Premjer" - pani H. Toepferowej. Firma Tatra ufundowała trzy nagrody, które trafiły do pań Marji i Hanny Schiele oraz pani Barylskiej. Wszystkie uczestniczki, które ukończyły raid bez punktów karnych, otrzymały dodatkowo srebrne żetony, a pozostałe zawodniczki - żetony bronzowe.

Ostrołęka jako część historii polskiej motoryzacji

Pierwszy rajd samochodowy pań to dziś niemal zapomniana karta historii polskiego sportu motorowego, a fakt, że jego trasa prowadziła właśnie przez Ostrołękę, stanowi ciekawy, lokalny ślad tego przełomowego wydarzenia. Sto lat temu to właśnie tędy, przez ostrołęcką szosę, jechały pionierki polskiej motoryzacji, udowadniając - mimo kapryśnej pogody i niedoskonałych dróg - że potrafią sprostać wymagającej, sportowej rywalizacji na równi z mężczyznami.

Chcesz być na bieżąco z wynikami i informacjami sportowymi? Polub nas na Facebooku:

SPORTowa Ostrołęka | Wypromuj również swoją stronę

Komentarze


Brak Waszych opinii do tego artykułu.


Dodaj Komentarz