W sobotnie południe przy Partyzantów w Ostrołęce rozbrzmiał pierwszy gwizdek sezonu 2026/27 dla Narwi Ostrołęka w V lidze. Inauguracja była udana - niebiesko-czerwoni pewnie wygrali 4:0 ze spadkowiczem z IV ligi Ożarowianką Ożarów Mazowiecki.
Narew Ostrołęka po latach wróciła na stadion przy ulicy Partyzantów, a wszystko ze względu na rozpoczynający się remont obiektu przy Witosa. Kilka lat temu pierwszy mecz po wielkiej reaktywacji klubu zakończył się wynikiem 4:0 (z GKS Andrzejewo), a jak wiadomo historia lubi się powtarzać... I powtórzyła się w 2026 roku.
Narew zaczęła z animuszem, próbując przedrzeć się przez obronę Ożarowianki, którą dyrygował doświadczony Igor Lewczuk. Niebiesko-czerwoni w pierwszej fazie meczu nie zdołali jednak strzelić gola, a później odpierali ataki coraz odważniejszych gości. Nadszedł jednak moment, który zmienił wszystko.
Rzut wolny w bocznym sektorze boiska, wrzutka i kapitalny strzał głową Piotra Bandorowicza - młody obrońca wyskoczył "w punkt" i nie dał szans bramkarzowi przyjezdnych.
"Wiara czeka, my czekamy na zdobycie drugiej bramy" - zaśpiewali kibice, a Bandorowicz wziął sobie to do serca, pakując niedługo później bramkę na 2:0. Narew nie zwalniała tempa i podwyższyła na 3:0 za sprawą Damiana Gałązki, który świetnie opanował piłkę w polu karnym i przytomnie umieścił ją w bramce, prezentując później cieszynkę, po której można powiedzieć tylko jedno słowo: "Gratulacje!".
Czwartego gola dla Narwi w tym meczu zdobył Radosław Zyśk. Ostrołęczanie wygrali 4:0, notując świetny początek sezonu.
Zdjęcia do artykułu:
Komentarze
Nat
Krótko! Mega dobry mecz, kapitalny pod każdym względem. Obrona top. Mobilność w pomocy. Zmiany pozycji. Tak się gra, panowie. Szacunek.
Kibic
Brawo Narew! Tak się zamyka gęby!
Dodaj Komentarz