Wypowiedź wiceminister sportu i turystyki Żanety Cwalny-Śliwowskiej dotyczącej "dyskryminacji kobiet" w sporcie wzbudziła oburzenie opozycji, a także części środowiska sportowego i dziennikarzy. - Brawo osobo ministerialna - ironizuje trener siatkówki Jakub Bednaruk. Polityk z Ostrołęki dostała też zaproszenie od... Mateusza Borka.
Wiceminister sportu i turystyki Żaneta Cwalina-Śliwowska (Centrum) udzieliła telewizyjnego wywiadu w Polsacie News na temat rzekomej dyskryminacji kobiet w sporcie. W resorcie, w którym niedawno zaczęła pracę, chce działać na rzecz tego, by media więcej mówiły o sporcie kobiecym.
Wypowiedź posłanki wzbudziła sporo kontrowersji i krytyki.
- Rządzą nami wariaci - pisał Krzysztof Stanowski, szef Kanału Zero. Ale, jak się okazało, to był dopiero początek ożywionej dyskusji. Cwalina-Śliwowska dostała zaproszenie do Kanału Sportowego od Mateusza Borka. "Tylko Pani i ja. Pospieramy się na argumenty" - napsał komentator.
- Ależ buta i arogancja rządu. Nawet nie próbują się kryć z tym, że wsadzają na stołki kompletnych amatorów. Tu mamy kogoś, kto sportowej rywalizacji nawet w telewizji nie widział - komentuje niegdyś znakomity siatkarz, a obecnie polityk Konfederacji Marcin Możdżonek.
Inna znana postać ze świata siatkarskiego, trener Jakub Bendaruk, ironizuje: "Brawo osobo ministerialna. To są prawdziwe kłopoty polskiego sportu z którymi trzeba walczyć".
- Tu problemem nie jest nawet samo to, czy pani poseł Cwalina-Śliwowska ma rację, czy też nie. Problem tkwi w tym, że premier Tusk obiecywał Polakom skromną Radę Ministrów. Mieliśmy mieć „silny rząd”, a nie liczny rząd ze stołkami dla każdego. Tymczasem mamy nową wiceminister, która przyznaje, że będzie pełniła rolę rzecznika prasowego. Czy naprawdę osoba, której jedynym zadaniem ma być kontakt z mediami, musi być wiceministrem? - pyta polityk Konfederacji, Bartosz Bocheńczak.
"Doigraliście się! Będzie szlaban na informowanie o męskiej piłce nożnej. Teraz będą informacje o piłce nożnej kobiet. Zapamietajcie wreszcie! Samiec twój wróg!" - z przekąsem pisze posłanka PiS Anita Czerwińska.
Jeszcze nigdy żaden polityk nie upokorzył tak kobiet sportowców jak inna kobieta - pani minister Żaneta Cwalina-Śliwowska. Każda osoba, która interesuje się sportem, ma świadomość, że zarobki sportowców niezależnie od tego, jaką dyscyplinę uprawiają, uzależnione są od - sponsorów, którzy zwracają uwagę nie na płeć zawodnika/zawodniczki tylko na zainteresowanie, jakie on lub ona generuje swoimi występami. I tak jak dla mnie w sposob naturalny większe zainteresowanie wzbudzają piłkarze i koszykarze niż piłkarki i koszykarki, tak samo gimnastyka artystyczna czy pływanie synchroniczne jest domeną kobiet. Narzucanie fanom sportu tego, kogo mają lubić i komu kibicować jest po prostu chore. Ideolodzy gender łapy precz od polskich sportowców.
"Wiceminister sportu Żaneta Cwalina-Śliwowska nie rozumie, dlaczego ludzie bardziej interesują się piłką nożną mężczyzn i Robertem Lewandowskim, zamiast piłką nożną kobiet i Ewą Pajor. Uważa, że to dyskryminacja kobiet" - pisze Sławomir Mentzen z Konfederacji, wymieniając też inne panie: Monikę Hornę-Cieślak, Martę Cienkowską i Paulinę Hennig-Kloskę. "Mam pytanie. Jak wygląda proces selekcji na wysokie stanowiska w państwie? Jakie są kryteria? Jak to się stało, że te cztery nic nierozumiejące panie, znajdują się na tak wysokich stanowiskach? Dlaczego tolerujemy to, że sporymi instytucjami zarządzają ludzie, którzy nie byliby w stanie zarządzać budką z lodami?" - zapytał.
- To raczej mężczyźni są dyskryminowani w Polsce bo żyją średnio tylko 75 lat a kobiety 82,3 lat. Trudno poważnie rozmawiać o dyskryminacji kobiet słuchając argumentów o popularności - skomentował były reprezentant Polski w piłce nożnej i były poseł Cezary Kucharski. Z kolei dziennikarz Weszło.com Sebastian Warzecha podkreślił:
Problem z takimi wypowiedziami jest taki, że faktycznie jest sporo problemów tykających kobiet w sporcie, które można by poprawić czy wyeliminować. Ale sprowadzając je do tego, ośmiesza się ideę, zamiast jej pomóc. I już na starcie jest przegrana.
Komentarze
Olaaa
Kolejna wsadzona na stołek po znajomości.
Wojtek
Korzystając z okazji chciałbym zapytać szanowną panią wiceminister czy zdążyła policzyć już województwa w Polsce??
Jeśli nie to niech to nadrobi do końca swojej kadencji.
Kobietami w sporcie niech zajmie się później.
Pozdrawiam
@@@
Dzban najczęściej jest pusty
Do gość
Według ciebie prawactwo pozjadało wszystkie rozumy. Suski, Kuźmiuk, Kurowska, Pamuła to są ci przedstawiciele wiedzy i prawdy?
Babcia Tekla
Cyt. "W resorcie, w którym niedawno zaczęła pracę, chce działać na rzecz tego, by media więcej mówiły o sporcie kobiecym"
Droga menażerio! Krytyka - tak, ale konstruktywna i twórcza!
Miast bić pianę bez umiaru, i walić maczugą na oślep, ustosunkujcie się merytorycznie do kwestii, co widzicie nagannego, niestosownego, lub śmiesznego, w stwierdzeniu p. poseł, że zależy jej, aby media kładły większy nacisk na pokazywanie sportu w wydaniu kobiet?
Pozdrawiam...
Do gość
Według ciebie za to prawactwo pozjadało wszystkie rozumy. Kuźmiuk, Suski, Pamuła, Kurowska to tylko kilkoro tych najwybitniejszych.
444
stuknięci wariaci
ww54
ta pani "ministra" ośmiesza siebie i tych którzy na nią głosowali , żenada
Tusk czy ty nie widzisz i nie grzmisz
Uf
Kubeł zimnej wody na głowę tej Pani nie zaszkodzi może trochę rozumu przybedzie
Babcia Tekla
Opcja polityczna pani Cwaliny-Śliwowskiej, to nie moja bajka, ale nie rozumiem tej nagonki na panią poseł! Bardzo głupio czepiać się słówek, i robić z nich aferę na miarę np. afery kłodzkiej! Siła złego na jednego!
now
madrzy ludzie i ktos ich wybral komu na zlosc zrobiliscie komu ---nawet siano z niemiec jest lepsze od POLSKIEGO
Bagi
Ministra od siedmiu boleści na takie stanowisko powinna być osoba związana ze sportem a nie znać sport. Z telewizji
Gość
Czyli teraz osoba ministerialna z Ostrołęki będzie dbała, żeby osoby sportowe miały równe prawa. Proponuję połączenie sił i niech Pajor dołączy do Lewego w drużynie. Będzie super duet
Prawda
Przecież ta Ministra przed teraźniejszym posłowaniem, nie obcowała z polityką. Zajmowała się dalece odrębną działalnością. Więc nie można oczekiwać zbyt wiele. A sukces w wyborach polegał na dobrym marketingu i reklamie sponsorów z Ostrołęki. Teraz są tego rezultaty. Niestety nie jest to odosobniony przypadek, w sejmie jest takich więcej.
Utor
Mi jej najzwyczajniej żal. Chce dobrze, ale jak na jej możliwości, to i tak dobrze wychodzi
aaa
Przyszłe pokolenia będą zachodzić w głowę jak to mogło być, że Ostrołęka miała 5 parlamentarzystów naraz, a żaden nic nie załatwił. Widać, że kurpsie kochają polityczny teatr, a realne działanie to już niekoniecznie.
tępiciel lemingów
Fajna ta nasza wiceminister(tra), taka nie za mądra.
Gosc
Dobrze im wychodzi tylko hasło 8 gwiazdkowe i tu też PiS zamienili na psy.
Kurpś
Ludzie, Kurpsiaki wybierzta dobrze za rok i kilka mniesięcy! No proszę Was.
Gość
Wśród wielu ujemnych cech lewactwa najwieksza jest głupota!
Ich wrogiem jest nauka i wiedzą,prawda .
Brak możliwości komentowania artykułu po trzech dniach od daty publikacji.