Trener Narwi Ostrołęka Łukasz Bałazy podjął przed wyjazdowym meczem z Gromem Warszawa decyzję o zmianie w bramce. Szkoleniowiec postawił na dotychczasowego zmiennika, a ten obronił rzut karny. W sieci pojawiło się nagranie z "jedenastki". Sprawdza się powiedzenie, które padło na filmie.
Między słupkami w spotkaniu w stolicy stanął Mark Barsukou. Golkiper odwdzięczył się trenerowi za zaufanie swoją postawą - w trakcie meczu obronił rzut karny, dokładając swoją cegiełkę do końcowego sukcesu drużyny. Decyzja trenera Bałazego wpisała się w znakomite popołudnie ostrołęckiej ekipy. Narew Ostrołęka rozbiła bowiem Grom Warszawa aż 7:1, prezentując skuteczność w ataku i pewność w defensywie.
A cała sytuacja z rzutem karnym stanowi tylko potwierdzenie słynnej maksymy, wyrażonej na filmiku zamieszczonym w sieci, że "jedenastka to jeszcze nie bramka". Tym razem górą był Barsukou.
Grom Warszawa nie wykorzystał rzutu karnego i przegrał z Narwią Ostrołęka aż 1:7. W stołecznym zespole wystąpił między innymi doświadczony Michał Strzałkowski, który w połowie maja dołączył do drużyny. Przygoda Gromu z V ligą potrwa prawdopodobnie tylko jeden sezon. pic.twitter.com/JeTdiqTrNd
— Piłka nożna Warszawy i Mazowsza (@warsfutbol) June 7, 2026
Komentarze
Obiektywnie
Dwa ostatnie mecze to mogli zagrać i bez bramkarza.
Kibic
Po to żebyś skomentował 😉
zachwyt nad g...
A po co te zachwyty nad obroną jedenastki? Jak tydzień temu zarząd, piłkarze oraz wypowiadający się ten przeciętny trener, bez charyzmy przeszli obok tego pojedynku o wszystko z Nadnarwianką.
Dodaj Komentarz