Kibice Narwi piszą do zarządu: "Kto ponosi odpowiedzialność za ośmieszanie naszego klubu?"

Piłka nożna 09 września 2015 Komentarzy

Kibice MKS Narew Ostrołęka w obecnym sezonie nie mają powodów do zadowolenia. Klub boryka się ze sporymi problemami, przede wszystkim organizacyjnymi. Fani najstarszego ostrołęckiego klubu wystosowali list, w którym domagają się dymisji obecnego zarządu i rozpisania nowych wyborów do władz Narwi.

Kibice MKS Narew Ostrołęka w obecnym sezonie nie mają powodów do zadowolenia. Klub boryka się ze sporymi problemami, przede wszystkim organizacyjnymi. Fani najstarszego ostrołęckiego klubu wystosowali list, w którym domagają się dymisji obecnego zarządu i rozpisania nowych wyborów do władz Narwi.

Przypomnijmy, że kłopoty Narwi rozpoczęły się przed sezonem, kiedy to z funkcji trenera zrezygnował Tomasz Słowik. Odeszli także najlepsi zawodnicy - w tym legenda klubu Piotr Strzeżysz, który występował w niebiesko-czerwonych barwach od początku kariery i był kapitanem drużyny. Do czwartej ligi zgłoszeni zostali juniorzy, a prowadzeni byli przez 22-letniego Damiana Dąbrowskiego.

Jak łatwo przewidzieć, wyniki zespołu nie są zadowalające: Narew zanotowała rekordowe porażki, m.in. 2:15 z Naprzodem Skórzec i 1:12 z MKS Przasnysz. Po ostatnim z tych meczów rezygnację złożyli trener Dąbrowski oraz kierownik drużyny Tadeusz Mierzejewski. Wcześniej tym samym tropem poszli trener koordynator grup młodzieżowych Jerzy Tonewo, przewodniczący komisji rewizyjnej Tomasz Mrozek oraz... prezes Robert Bartkowski. Sytuacja w klubie jest tak niejasna, że nie sposób dowiedzieć się kto jest tam obecnie osobą decyzyjną.

Poniżej prezentujemy pełną treść listu kibiców Narwi. Zachęcamy do dyskusji w komentarzach. Czy zgadzacie się z komunikatem, wystosowanym przez fanów najstarszego ostrołęckiego klubu?

Szanowni członkowie Zarządu Narwi,

nie wiemy, kto z Was jest wreszcie członkiem czynnym, a kto swoją działalność zawiesił, lub z niej zrezygnował, dlatego nie wiemy do kogo z Was i w jaki sposób mamy się kierować. Nie wiemy do kogo wiadomość ta dotarłaby, gdyby wysłać ją na adres siedziby Klubu, dlatego pozwólcie, że nasz apel przedstawimy w postaci listu otwartego, opublikowanego na klubowej stronie internetowej oraz w lokalnych mediach.

Jesteśmy grupą kibiców Narwi, która nie może pogodzić się ze stanem, do jakiego doprowadzono Nasz Klub, do niedawna wizytówkę Ostrołęki. Chcemy pozostać anonimowi, by nie narazić się na nieprzyjemności. Prosimy o publikację całości tekstu.

To co w ostatnich tygodniach, a może raczej miesiącach, dzieje się w MKS Narew Ostrołęka, przekroczyło już dawno granicę dobrego smaku. Wygląda to gorzej, niż w kabarecie. Wszyscy panowie zrezygnowali, a jednak ktoś wydaje takie decyzje, jak zgłoszenie samych juniorów, bez trenera (trener do przygotowania fizycznego to nie jest pierwszy trener!) do IV ligi. Ktoś zawodników sprzedaje, czy zgłasza. Jednak żadna z klubowych drużyn nie ma zapewnionego wystarczającego wsparcia, wystarczających warunków, by funkcjonować.

W efekcie najkorzystniejszym rezultatem osiągniętym przez wszystkie drużyny Narwi w tym sezonie jest porażka 0:3 walkowerem w pierwszej kolejce IV ligi seniorów. W dziesięciu dotychczasowych meczach drużyny seniorów, juniorów i trampkarzy, zaliczyły one dziesięć porażek. Ich łączny bilans bramkowy to 7 bramek strzelonych i 87 wpuszczonych. To wydarzenia bez precedensu w 53-letniej historii Narwi. Pytamy więc, kto ponosi odpowiedzialność, za ośmieszanie naszego Klubu na arenie ogólnopolskiej?

Prosimy na pytanie nie odpowiadać, bo wiemy, że znajdzie się wówczas mnóstwo winnych. Przypominamy jednak, że za całokształt odpowiada zawsze ZARZĄD KLUBU. Nikt inny. Nie do pomyślenia jest sytuacja, w której się teraz znajdujemy. To jakiś zły sen. Narew przypomina łódź bez sternika, bez kapitana, bez łączności z przystanią i innymi statkami. Szanowni Panowie, trzeba spojrzeć prawdzie w oczy i przyznać się, że pomimo na pewno dobrych chęci, zarządzanie tym Klubem Panów przerosło.

Apelujemy do któregokolwiek z Panów, który pozostał w Zarządzie, o rozpisanie otwartych wyborów do nowego Zarządu Klubu. Przekażcie Panowie pałeczkę tym, którzy będą w stanie podźwignąć nasz Klub z kolan, a może raczej z pleców. Uważamy, że niezbędne są wszystkich Panów rezygnacje i zapewnienia, że nie będą Panowie w składzie nowego Zarządu MKS Narew. Z obecnym Zarządem nikt w mieście nie chce mieć nic wspólnego – wystarczy zapytać potencjalnych sponsorów. To bardzo przykre.

Uważamy, że dalsze występy w IV lidze są dla naszych juniorów krzywdzące. Zdolna przecież drużyna, która wygrała ligę w swoim roczniku w ubiegłym sezonie, dostaje łatkę nieudaczników. Zamiast uczyć się zwyciężać, zawodnicy zostawieni są sami sobie, byle nie spaść dwie ligi niżej. Czy ma to jakiś sens? Wolimy, by zawodnicy ci zostali zgłoszeni do ligi juniorskiej i walczyli w niej o jak najwyższe cele, niż mają w seniorach zakończyć sezon z kompletem porażek i straconymi bramkami liczonymi w setkach.

Ratujmy naszą Narew!

Ze sportowym pozdrowieniem,
Kibice i Sympatycy Narwi Ostrołęka

Chcesz być na bieżąco z wynikami i informacjami sportowymi? Polub nas na Facebooku:

SPORTowa Ostrołęka | Wypromuj również swoją stronę

Czytaj również:
Artykuł archiwalny, brak możliwożci komentowania.