Korona z niedosytem i wyzwaniami przed nowym rokiem

Piłka nożna 28 grudnia 2015 Komentarzy

Trzydzieści dwa oficjalne spotkania rozegrali w ubiegłym roku piłkarze Korony Ostrołęka. Niebiesko-żółci wygrali więcej niż połowę meczów, ale z pewnością mogą odczuwać niedosyt z powodu braku awansu do IV ligi mazowieckiej. Tym bardziej, że w obecnym sezonie o awans będzie bardzo trudno.

Trzydzieści dwa oficjalne spotkania rozegrali w ubiegłym roku piłkarze Korony Ostrołęka. Niebiesko-żółci wygrali więcej niż połowę meczów, ale z pewnością mogą odczuwać niedosyt z powodu braku awansu do IV ligi mazowieckiej. Tym bardziej, że w obecnym sezonie o awans będzie bardzo trudno.

W 2015 rok piłkarze, działacze i sympatycy Korony Ostrołęka wchodzili z nadzieją, że nowy sezon rozpoczną w wyższej klasie rozgrywkowej. Mieli do tego uzasadnione powody, gdyż Korona na zakończenie 2014 roku zajmowała pierwsze miejsce w okręgówce z przewagą czterech punktów nad drugim w tabeli KS CK Troszyn. Niestety, wiosna sezonu 2014/15 nie była już tak udana jak poprzednie półrocze. Korona grała mocno "w kratkę" i przyzwoite mecze potrafiła przeplatać bezbarwnymi porażkami. Na piętnaście wiosennych meczów ostrołęczanie wygrali zaledwie osiem, co nie wystarczyło do wywalczenia miejsca premiowanego awansem lub barażami. Korona skończyła sezon na piątym miejscu ze stratą pięciu punktów do mistrza - Wkry Bieżuń.

Zarząd Korony już w trakcie poprzedniego sezonu poczynił kroki ku rozwojowi klubu. Duet trenerski Michał Robaszkiewicz - Andrzej Łyziński został zastąpiony przez Łukasza Załęskiego, lecz i ten trener nie potrafił znaleźć złotego środka na odzyskanie mistrzowskiej formy z rundy jesiennej. Ostatecznie po zakończeniu tego pechowego sezonu Załęski opuścił Koronę, a na fotel trenera powrócił Robaszkiewicz. Zatrudniono także dyrektora sportowego Sławomira Stanisławskiego. Korona pozyskała także nowych zawodników, ogranych w czwartoligowej Narwi - Mateusz Pełtak, Cezary Stachowicz, Piotr Kubat czy Daniel Wargulewski mieli zagwarantować ostrołęckiej drużynie nową jakość.

Jednak i w nowym sezonie nie wszystko poszło po myśli Korony. Ostrołęczanie pierwsze zwycięstwo odnieśli dopiero w czwartej kolejce. Do szóstej serii gier piłkarze znad Narwi szukali formy, lecz nie mogli złapać wiatru w żagle. Dopiero od siódmej kolejki trener Robaszkiewicz mógł być zadowolony z gry drużyny. Korona kontynuuje doskonałą passę dziewięciu meczów bez porażki, co pozwoliło im piąć się w górę tabeli i skończyć rundę jesienną na czwartym miejscu. O awans będzie jednak niezwykle ciężko, gdyż rewelacyjną formę prezentują Tęcza Łyse i Sona Nowe Miasto. Strata Korony do tych zespołów wynosi odpowiednio jedenaście i dziewięć punktów. Nie należy jednak skreślać ambitnych ostrołęczan, gdyż wszystko zależy od tego jak przepracują oni okres przygotowawczy do piłkarskiej wiosny. Jeżeli zrobią to solidnie - są w stanie przedłużyć kapitalną passę i dogonić rywali.

Ostateczny bilans Korony w 2015 roku to 32 oficjalne mecze, w których odnotowano 17 zwycięstw, 6 remisów i 9 porażek. Bilans bramkowy wyniósł 60:38 dla Korony. Trzeba powiedzieć, że w obu rundach (wiosna 2014/15 i jesień 2015/16) Korona spisywała się bardzo podobnie, lecz ostatnie wyniki niebiesko-żółtych sprawiają, że możemy patrzeć w przyszłość z umiarkowanym optymizmem. Naszym piłkarzom życzymy zdrowia i dobrych wyników w nowym roku, a życzenia są tym mocniejsze, że Korona jest obecnie jedynym seniorskim klubem z naszego miasta. Ponad 50-tysięczna miejscowość z pewnością zasługuje na więcej niż "okręgówka", dlatego powinniśmy kibicować Koronie, by spróbowała przywrócić optymizm w serca kibiców z naszego miasta.

Chcesz być na bieżąco z wynikami i informacjami sportowymi? Polub nas na Facebooku:

SPORTowa Ostrołęka | Wypromuj również swoją stronę

Czytaj również:
Artykuł archiwalny, brak możliwożci komentowania.