Elektro-Energetyka Ostrołęka to ekipa złożona z doskonale znanych ostrołęckich piłkarzy, którzy - choć w lidze już nie grają - to wciąż serce do piłki mają wielkie i pokazują to w Pucharze Polski. Ostrołęccy weterani futbolu pokazali, że potrafią ograć ligową ekipę, pokonując Wymakracza Długosiodło 4:1, a wszystkie bramki zdobyli... po rzutach rożnych.
Nerek, Skorupka, Rupacz, Gurzęda, Dzbeński, Górski, Jezierski, Strzeysz, Olesiński, Niedźwiecki, Dzwonkowski - te nazwiska ostrołęccy kibice znają doskonale. Piłkarzy, którzy przed laty stanowili o sile lokalnego futbolu można teraz oglądać w ekipie Elektro-Energetyki w okręgowym Pucharze Polski.
W pierwszej rundzie rywalem ostrołęczan był Wymakracz Długosiodło. Mecz na stadionie przy ul. Partyzantów zgromadził liczną publikę, jak zawsze w przypadku ekipy Elektro-Energetyki.
Już w 5. minucie ekipa gospodarzy wyszła na prowadzenie - dośrodkowanie z rzutu rożnego i Tomasz Niedźwiecki skierował piłkę do siatki. Na koniec pierwszej części gry mieliśmy kopię tej sytuacji - wrzutka z tego samego miejsca z rzutu rożnego i nabiegający Paweł Dzbeński zamyka to celnym strzałem.
Do przerwy było 2:0 dla Elektro-Energetyki. W przerwie w ramach konkursu kibice strzelali w poprzeczkę, a w drugiej połowie miejscowi kolejny raz zdobyli gola po... rzucie rożnym. Tym razem akcję zamknął celnym strzałem Dariusz Jastrzębski (76. minuta).
Mało? A więc po rzucie rożnym w 86. minucie na 4:0 podwyższył Przemysław Olesiński, który wykorzystał niepewną interwencję bramkarza. W doliczonym czasie gry ekipa Wykmakracza zdobyła gola honorowego po strzale głową z najbliższej odległości. Elektro-Energetyka melduje się w drugiej rundzie, a więc można już myśleć nad konkursem dla kibiców w przerwie kolejnego meczu.
Zdjęcia do artykułu:
Komentarze
Ayys
Fajny mecz. Ja to lubię Marę oglądać w akcji, elegancja w środku pola, kółeczko i przerzut na nogę
Dodaj Komentarz