Kibice w Ołdakach obejrzeli siedem goli i prawdziwy rollercoaster, ale punkty pojechały do Szydłowa. ULKS przegrał u siebie z Koroną 3:4, choć dwukrotnie prowadził. Decydujący cios goście zadali w 79. minucie.
Mecz rozpoczął się dla gospodarzy jak z marzeń. Już w 4. minucie Damian Szabłowski dał ULKS-owi prowadzenie. Korona szybko jednak odpowiedziała: w 14. minucie wyrównała, a pięć minut później wyszła na prowadzenie 2:1. Taki wynik utrzymał się do przerwy.
Druga połowa zaczęła się od mocnego uderzenia Ołdaków. W 46. minucie, tuż po wznowieniu gry, Szymon Brzostek doprowadził do remisu. Gospodarze poszli za ciosem i w 61. minucie Daniel Siemborski dał im prowadzenie 3:2.
Radość nie trwała jednak długo. W 68. minucie Korona wyrównała na 3:3, a w 79. minucie zdobyła zwycięską bramkę. ULKS nie zdołał już odpowiedzieć.
Dla gospodarzy to bolesna porażka, bo po golu Siemborskiego byli na dobrej drodze do zwycięstwa. Trzy strzelone gole i walka do końca pokazują jednak, że zespół z Ołdaków potrafi grać ofensywnie. Zabrakło szczelności w defensywie.
Bramki: Szabłowski 4', Brzostek 46', Siemborski 61' – 14', 19', 68', 79'
Komentarze
Ktoś mądrzejszy.
To dziecko co sędziowało na boku powinno w domu siedzieć i lekturę czytać a nie sędziować w Okregówce co pojęcia o sędziowaniu nie miał Żal Ciebie dziecko.
Po za tym Fajny mecz, dużo goli dużo dużo emocji.
Ołdaki powinny mieć 2 karne odgwizdane ale nie stety boczny sędzia nie podołał zadaniu sędziowego.
Andrzej zacznij nagrywać te mecze bo ci super drużynę zjedzą.
Dodaj Komentarz