Kibice w Sierpcu nie mogli narzekać na nudę. Narew Ostrołęka wygrała na wyjeździe z Kasztelanem 6:4 w piątkowym meczu V ligi. W spotkaniu padło aż dziesięć goli.
Pierwsza połowa długo nie przynosiła bramek. Wynik otworzył dopiero w 40. minucie Konrad Drężek i Narew schodziła na przerwę z jednobramkowym prowadzeniem.
Po zmianie stron goście szybko podkręcili tempo. W 48. minucie Radosław Zyśk pewnie wykorzystał rzut karny, a w 57. minucie Mariusz Wierzbowski podwyższył na 3:0 dla Narwi. Wydawało się, że losy meczu są przesądzone.
Gospodarze odpowiedzieli jednak błyskawicznie. Już minutę później kontaktowego gola zdobył Tobiasz Szczepkowski. Narew znów odskoczyła w 67. minucie, gdy na 4:1 trafił Franciszek Zaręba, ale Kasztelan się nie poddawał. W 69. minucie Bartłomiej Śmigrodzki wykorzystał rzut karny, a chwilę później ten sam zawodnik dołożył drugie trafienie i zrobiło się już tylko 3:4.
Nerwową końcówkę rozstrzygnęła Narew. W 90. minucie Bartłomiej Ziemak pewnie wykonał trzeciego w tym meczu karnego, a chwilę później Dominik Borowiecki ustalił prowadzenie gości na 6:3. Kasztelan zdołał jeszcze odpowiedzieć golem Ernesta Ławniczaka, ale na odwrócenie losów spotkania było już za późno.
Bramki: Szczepkowski 58', Śmigrodzki 69' (k), Śmigrodzki, Ławniczak – Drężek 40', Zyśk 48' (k), Wierzbowski 57', Zaręba 67', Ziemak 90' (k), Borowiecki
Komentarze
Dodaj Komentarz