Ponad dwustu kibiców, 124 punkty i show na parkiecie – tak wyglądała koszykówka w Ostrołęce dwie dekady temu. Przypominamy mecz, który przeszedł do lokalnej historii sportu.
22 października 2005 roku w ostrołęckiej hali III LO rozegrało się koszykarskie widowisko, o jakim dzisiejsi miłośnicy tej dyscypliny w mieście mogą tylko pomarzyć. Miejscowa OTK Teletechnika Ostrołęka zmierzyła się z ŻKK Żyrardów w ramach rozgrywek III ligi. Wynik? Miażdżące zwycięstwo gospodarzy 124:69.
W czasach, gdy w Ostrołęce tętniło życie koszykarskie, kibice mieli okazję oglądać prawdziwe show. Mecz z ekipą z Żyrardowa to doskonały przykład na to, jak silna była wówczas ostrołęcka drużyna. Od pierwszych minut gospodarze dyktowali warunki gry, budując przewagę kwartał po kwartale: 29:18, 27:15, 26:14, a w końcówce spektakularne 42:22.
Dwieście osób wypełniających trybuny – w dzisiejszych czasach taki frekwencyjny wynik przy koszykówce w mniejszych miastach brzmi niemal jak science fiction. A przecież była to normalna kolejka ligowa...
Trener OTK mógł sobie pozwolić na rotację niemal całego składu. W protokole meczowym znalazło się aż jedenastu zawodników, którzy zdobyli punkty. Najskuteczniejszy tego dnia był Piotr Barszcz z 19 punktami, tuż za nim uplasowali się Leszek Zaręba (16) i Rafał Prusaczyk (15).
W zespole zabłysnęli także Bieńkowscy – Adam z 13 punktami i Bogusław z 11. Wynik pokazuje, że każdy zawodnik dostawał swoją szansę, a zespół grał jako zgrany kolektyw.
Dziś, gdy mówimy o sportach zespołowych w seniorskim wydaniu ligowym w Ostrołęce, na myśl przychodzi przede wszystkim piłka nożna czy siatkówka. Koszykówka mężczyzn na ligowym poziomie to już tylko wspomnienie.
Zdjęcia do artykułu:
Komentarze
gdzie seniorzy i seniorki
I co dalej... ? Od 2 dekad nie ma śladu męskiej seniorskiej koszykówki nawet na poziomie 3 ligi. Gdzie oni się podziali?
To samo żeńska siatkówka Nike nie ma śladu a grały na parkietach 2 ligowych!
Brak możliwości komentowania artykułu po trzech dniach od daty publikacji.