zdjecie 473

Udany powrót Łomacza do kadry narodowej

Siatkówka 30 maja 2015 Komentarzy

Dwa znakomite spotkania rozegrała siatkarska reprezentacja Polski na inaugurację Ligi Światowej 2015. Podopieczni Stephane'a Antigi dwukrotnie pokonali Rosję i z pięcioma punktami znajdują się na czele grupy A. Selekcjoner w obu meczach odważnie postawił na ostrołęczanina Grzegorza Łomacza, a ten odwdzięczył się mu bardzo dobrą postawą.

Dwa znakomite spotkania rozegrała siatkarska reprezentacja Polski na inaugurację Ligi Światowej 2015. Podopieczni Stephane'a Antigi dwukrotnie pokonali Rosję i z pięcioma punktami znajdują się na czele grupy A. Selekcjoner w obu meczach odważnie postawił na ostrołęczanina Grzegorza Łomacza, a ten odwdzięczył się mu bardzo dobrą postawą.

Kibice, którzy w czwartek przyjechali do gdańsko-sopockiej Ergo Areny, przecierali oczy ze zdumienia, patrząc na postawę biało-czerwonych. Inauguracja Ligi Światowej w wykonaniu zawodników trenera Antigi wypadła tak okazale, że nawet najwięksi optymiści nie mogli tego przewidzieć w przedmeczowych spekulacjach. Polacy zdominowali Rosjan w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła, począwszy od zagrywki, przez znakomite rozegranie w wykonaniu Łomacza, kończąc na świetnym ataku. Bohaterem spotkania został debiutant Mateusz Bieniek z Effectora Kielce - 21-letni środkowy skradł serca kibiców fantastyczną zagrywką oraz postawą w bloku i ataku. Nagrodzono go za to statuetką MVP, lecz komentatorzy podkreślali także, że słowa uznania należą się powracającemu do składu reprezentacji Grzegorzowi Łomaczowi. Polacy wygrali 3:0 i zainkasowali pewne trzy punkty.

- Cieszę się, że mogłem znów poczuć ten dreszczyk emocji - mówił ostrołęczanin w pomeczowym wywiadzie dla Polsatu Sport - Dziś bawiliśmy się grą i wyszło nam to doskonale.

Dzień później Rosjanie przypomnieli jednak, że potrafią grać w siatkówkę na wysokim poziomie. Stephane Antiga od początku postawił na sprawdzony skład z dnia poprzedniego i przyniosło to efekt w postaci wysokiego zwycięstwa w pierwszej partii. Niestety, w dwóch kolejnych setach zwyciężali gracze Sbornej, co zmusiło francuskiego selekcjonera naszej kadry do zmian, m.in. w miejsce Grzegorza Łomacza pojawił się Fabian Drzyzga. Roszady przyniosły efekt, gdyż w czwartym secie biało-czerwoni wysoko wygrali, doprowadzając do tie-breaka. W nim przeżywaliśmy niezwykły horror, lecz z happy-endem. Polacy wygrali 18:16 i odnieśli drugie zwycięstwo w tegorocznej Lidze Światowej. MVP drugiego spotkania wybrano Bartosza Kurka, który udanie zadebiutował na pozycji atakującego (wcześniej występował na przyjęciu).

Kolejne spotkania w Lidze Światowej już 5 i 6 czerwca. Polacy przed własną publicznością zagrają z Iranem.

Polska - Rosja 3:0 (25:16, 25:17, 25:20)
Polska: Łomacz, Kurek, Wrona, Bieniek, Mika, Kubiak, Zatorski (libero) oraz Jarosz, Możdżonek.

Polska - Rosja 3:2 (25:19, 24:26, 20:25, 25:19, 18:16)
Polska: Łomacz, Kurek, Wrona, Bieniek, Mika, Kubiak, Zatorski (libero) oraz Jarosz, Możdżonek, Buszek, Nowakowski, Drzyzga.

Chcesz być na bieżąco z wynikami i informacjami sportowymi? Polub nas na Facebooku:

SPORTowa Ostrołęka | Wypromuj również swoją stronę

Czytaj również:
Artykuł archiwalny, brak możliwożci komentowania.