Przed nami intensywny weekend w lidze okręgowej. Czwarta kolejka przyniesie kilka bardzo ciekawych starć, w których o punkty walczyć będą zespoły z różnych części tabeli. Ciekawie będzie na lokalnych boiskach.
Weekendową rywalizację otworzy sobotnie spotkanie w Ołdakach, gdzie o godzinie 11:00 ULKS Ołdaki podejmie Koronę Szydłowo. Gospodarze, zajmujący dziewiąte miejsce z czterema punktami na koncie, będą chcieli wykorzystać atut własnego boiska przeciwko wyżej notowanym gościom.
Korona Szydłowo przyjedzie do Ołdak z pozycji trzeciego miejsca w tabeli i sześcioma punktami w dorobku. Różnica dwóch punktów między zespołami może sugerować przewagę gości, ale w lidze okręgowej każdy mecz to odrębna historia. ULKS będzie szukał sposobu na zdobycie cennych punktów przed własną publicznością.
Niedziela przyniesie aż trzy spotkania, rozpoczynając od godziny 11:00 meczem na stadionie przy ul. Partyzantów w Ostrołęce. Narew II Ostrołęka, dziesiąta w tabeli z czterema punktami, zmierzy się z Gladiatorem Słoszewo, który zajmuje ósme miejsce z pięcioma punktami. Gladiator to jedna z najciekawszych historii początku sezonu - zespół pozostaje niepokonany po trzech kolejkach, notując jedno zwycięstwo i dwa remisy. Rezerwy Narwi z pewnością będą chciały przerwać dobrą passę gości.
O godzinie 15:00 w Rzekuniu dojdzie do starcia drugiej drużyny tabeli z ostatnią. Rzekunianka Rzekuń, mająca na koncie sześć punktów, podejmie Kryształ Glinojeck, który po trzech kolejkach wciąż czeka na pierwsze punkty.
To spotkanie wydaje się najbardziej jednostronne z całej kolejki. Kryształ, który przegrał wszystkie dotychczasowe mecze, stanie przed ogromnym wyzwaniem przeciwko dobrze dysponowanej Rzekuniance. Gospodarze będą zdecydowanymi faworytami.
Niedzielne zmagania zamknie o godzinie 16:30 wyjazd Kurpika Kadzidło do Ostrowi Mazowieckiej, gdzie zmierzy się z miejscową Ostrovią.
Czwarta kolejka może znacząco wpłynąć na kształt tabeli. Czy Gladiator utrzyma swoją niepokonaną serię? Czy Rzekunianka umocni się na drugiej pozycji lub awansuje na fotel lidera? A może któryś z niżej notowanych zespołów zaskoczy faworytów?
Komentarze
Dodaj Komentarz