Zawodnicy Predatora MMA Myszyniec wystartowali w Mistrzostwach Polski SOLT (w formule no-gi, to odmiana brazylijskiego jiu-jitsu (BJJ) oraz grapplingu uprawiana bez tradycyjnego kimona), rywalizując po wakacyjnej przerwie. Klub przywiózł z zawodów jeden medal, ale – jak podkreślają sami zawodnicy i sztab szkoleniowy – cenne doświadczenie zdobyte tego dnia jest równie ważne jak sam wynik.
Klub reprezentowało dziś siedmioro zawodników, którzy stoczyli kilkanaście walk pełnych emocji i wyrównanej, wymagającej rywalizacji. Najlepiej z całej ekipy spisała się Amelia Bojarska, która wywalczyła 3. miejsce na Mistrzostwach Polski – to jedyny medal przywieziony przez Predatora z tegorocznych zawodów.
Jak podkreślają przedstawiciele klubu, sam wynik medalowy nie oddaje w pełni przebiegu całych zawodów. Kilku zawodników było bardzo blisko stanięcia na podium – niejednokrotnie o zwycięstwie decydowała dogrywka, a różnicę stanowił zaledwie jeden punkt. To najlepiej pokazuje, jak wysoki poziom prezentowały dzisiejsze pojedynki.
W komunikacie klubu nie brakuje szczerości – Predator MMA Myszyniec przyznaje wprost, że nie jest usatysfakcjonowany wynikami. Jednocześnie zawodnicy i sztab podkreślają, że wracają z czymś, czego nie da się zapisać w tabeli medalowej – doświadczeniem, zarówno fizycznym, jak i mentalnym. Jak podsumowuje klub, każda przegrana walka to lekcja, każda dogrywka wskazuje, nad czym jeszcze trzeba popracować, a każdy zabrakujący punkt staje się kolejnym powodem, by wrócić na matę i trenować jeszcze intensywniej.
Poza zdobywczynią medalu, w barwach Predatora MMA Myszyniec na macie zaprezentowali się również:
Klub podkreśla, że jest dumny z każdego zawodnika, który dziś wyszedł na matę i zawalczył. Jak zaznaczają przedstawiciele Predatora, samo stanięcie do walki podczas Mistrzostw Polski wymaga odwagi – zawodnik musi zmierzyć się nie tylko z przeciwnikiem, ale też ze stresem, presją, zmęczeniem oraz własnymi emocjami.
Klub zapowiada, że to nie koniec startów w tym sezonie. Jak podsumowują przedstawiciele Predatora MMA Myszyniec, kolejny powrót na zawody nie będzie tylko po to, by wziąć udział – celem jest osiągnięcie znacznie lepszych wyników. Na koniec klub podziękował zawodnikom za walkę, rodzicom i kibicom za wsparcie, a trenerom – za kolejną lekcję i ogromną pracę włożoną w przygotowania do zawodów.
Komentarze
Dodaj Komentarz