Nie tak miało wyglądać piłkarskie święto w Ostrołęce. Narew Ostrołęka przegrała z Nadnarwianką Pułtusk 0:3 w meczu 28. kolejki V ligi. Oznacza to, że goście z Pułtuska już w następnej kolejce mogą zapewnić sobie awans do IV ligi.
Mecz Narwi z Nadnarwianką Pułtusk zgromadził bardzo liczną publiczność, a to ze względu na ciężar gatunkowy tego spotkania. Jeżeli Narew wygrałaby ten mecz, wskoczyłaby na drugie miejsce w tabeli premiowane awansem. Wygrana Nadnarwianki sprawiała z kolei, że klub z Pułtuska mógłby już powoli przenosić szampany do lodówki.
Sprawdził się ten drugi scenariusz.
Po kwadransie gry goście wyszli na prowadzenie. Jabłoński zagrał do Bramowicza, ten minął Ziemaka i z ostrego kąta umieścił piłkę w siatce. Indywidualny popis zawodnika Nadnarwianki zaowocował pierwszym golem w tym meczu. Po 30 minutach było już 0:2. Bramowicz dostał kolejne znakomite podanie i mocnym strzałem umieścił piłkę pod poprzeczką. Zawodnik Nadnarwianki z zimną krwią wykorzystywał szanse.
Na domiar złego dla gospodarzy, w 37. minucie Nadnarwianka strzeliła trzeciego gola i to wyjątkowej urody. Bramowicz dograł do Jabłońskiego, a ten strzelił z dystansu.
Do przerwy 0:3 i stało się jasne, że w Ostrołęce potrzebny jest cud. Ten jednak nie nadszedł, w drugiej połowie nie oglądaliśmy goli i komplet punktów pojechał do Pułtuska. Nadnarwiance wystarczy jeden punkt w dwóch pozostałych meczach, by awansować do IV ligi. A Narew? Wiele na to wskazuje, że na swoją kolej będzie musiała jeszcze poczekać.
Co warte odnotowania, to kapitalny doping obu grup ultrasów, zarówno z Ostrołęki jak i Pułtuska. Narwianie pod koniec meczu wywiesili transparent - "Ostrołęka miasto wariatów". Nic dodać, nic ująć. Miejmy nadzieję chociaż, że "pozytywnych".
Wideo do artykułu:
Komentarze
WOS
Fascynujące było to, że nasz sztab szkoleniowy nie wiedział, że w Pułtusku gra piłkarz Bramowicz. Który grał kiedyś w Żbiku i strzelał bramki. I za ten brak wiedzy należy im się podziękowanie za dalszą pracę.
Kibic
Meczu szkoda, ale cieszy atmosfera jak za dawnych lat i oby zawsze tak było. Grają nasi i trzeba w nich wierzyć. Niech patrzą inne kluby z kukurydzy jak wygląda klub z kibicami a nie z 10 chłopkami w czopkach i z trąbkami.
Troszyn
Brawo Pułtusk!! Orać ten stadion i kukurydzę sadzić!
Duma tylko Troszyn
No
Byłem na meczu. I jest tragedia. Nadnarwianka walczyła o awans. A Narwi nie chciało się.
Do wyżej
Masz rację. Trener sam powinien podać się do dymisji dyrektora pogonić. Piotrek strzezysz autorytet powinien namówić do gry i powrotu do Narwi braci Kraska Jastrzębskiego i Słowika z troszyna oni dla Narwi będą trawę gryźć
Piłkarz, były
Brawo trener, brawo akademia, a pan z numerem 11 to chyba się nawet nie spocił, bo piłki nie dotknął napewno. Życzę dalszej miłej zabawy.
.
Czekamy na wypowiedź dyrektora sportowego jego wywiady są bezcenne
Kibic 2
No cóż w przyszłym sezonie dojdzie jeszcze ślniejszy konkurent, Rzekunianka . Ponieważ awans uleciało, to zarząd powinien podziękować trenerowi. Ponieważ jeszcze w historii nie było że zwolniono piłkarzy musi nowy trener powymiatać pozdrawiam. Jak to klasyk powiedział sprawy trudne załatwiam od ręki, na cuda trzeba poczekać
Olek
Dwa lata zmarnowane i trzeba kolejny rok czekać może się uda i kolejna duża kasa a wyniku sportowego nie ma.
Kibic
w pierwszej połowie nadnarwianka strzeliłą trzy bardzo łądne bramki. A nasi zagrali padakę chyba nawet nie oddali strzału w światło bramki. Nie zrozumiałe jest jak można było zostać w szatni przez cały mecz . Wydawało mi się zę przy pierwszej bramce nasz golkiper puśćił piłkę międzu nogami.Przy pozostałych dwóch zaspali obrońcy. a właściwie cały zespól . W dugiej połowie p↓łtusk przestał grać a my graliśmy róœnie słabo jak w pierwszej połowie .żal straconej szansy
Dodaj Komentarz