Tragedia podczas wyścigu. Nie żyje zasłużony kolarz

Kolarstwo 29 czerwca 2026 1 Komentarz

Niedzielny wyścig kolarski w Markach pod Warszawą zakończył się podwójną tragedią. Do mety nie dotarło dwóch uczestników - obu odnaleziono martwych. Jednym z nich jest 71-letni Kazimierz Niewiarowski z Przasnysza, legenda lokalnego kolarstwa, wielokrotny zwycięzca wyścigów MTB i wieloletni trener. W rozmowie z eOstrołęką wspomina go członek Klubu Kolarskiego 24h Marek Karczewski.

Śp. Kazimierz Niewiarowski, fot. arch. prywatne

Do dramatu doszło podczas niedzielnej edycji popularnego cyklu zawodów kolarskich LOTTO Poland Bike Marathon w Markach. Zgłoszenie wpłynęło do policji wieczorem - dotyczyło dwóch kolarzy, którzy nie pojawili się na mecie.

Jednego z mężczyzn udało się odnaleźć stosunkowo szybko. 30-letni zawodnik klubu Catena Wyszków leżał około 200 metrów od trasy, w rejonie mety. Mimo podjętej akcji ratunkowej jego życia nie udało się uratować, a lekarz stwierdził zgon. 

Równolegle ruszyła zakrojona na szeroką skalę akcja poszukiwawcza drugiego uczestnika - Kazimierza Niewiarowskiego.  W poszukiwania zaangażowano ogromne siły. Pracowali policjanci, strażacy, w tym jednostki OSP, ratownicy, wykorzystywano patrole piesze, quady, psy tropiące oraz drony. O pomoc apelowała też w mediach społecznościowych rodzina zaginionego. 

Nadzieję na szczęśliwe zakończenie przerwał komunikat organizatorów wydany w poniedziałek przed południem. „Informujemy, że poszukiwania zostały zakończone. Niestety, nie przyniosły one szczęśliwego rezultatu. Uczestnik naszych zawodów Pan Kazimierz nie żyje. Rodzinie i bliskim składamy najszczersze kondolencje i wyrazy głębokiego współczucia" — przekazał Poland Bike Marathon.

Legenda sportu w Przasnyszu

Śmierć Kazimierza Niewiarowskiego to ogromna strata dla całego regionalnego środowiska kolarskiego. Był zasłużonym kolarzem z Przasnysza, który wielokrotnie startował w zawodach także na ziemi ostrołęckiej - m.in. na czasówkach w Rzekuniu, a także w Czarnowcu i Lelisie. Od wielu lat z powodzeniem reprezentował Przasnysz na maratonach MTB w całej Polsce, regularnie stając na podium w swojej kategorii wiekowej. Zdjęcia Pijącego_mleko dołączone do tego artykułu ukazują pana Kazimierza podczas wyścigu w naszym regionie.

Sylwetkę zmarłego przybliża nam Marek Karczewski z Klubu Kolarskiego 24h, który doskonale znał śp. Kazimierza Niewiarowskiego.

W czasach, gdy byliśmy młodzi i trenowaliśmy, to pan Kazimierz był już trenerem Gromu Przasnysz. Był wojskowym. Był też jednym z trenerów naszego ostrołęckiego kolarstwa, bo byliśmy w starym województwie ostrołęckim zrzeszeni w Wojewódzkiej Federacji Sportu i Wojewódzkim Okręgowym Związku Kolarskim. Jak jechaliśmy na zawody, to on jako wydelegowany drugi trener z naszego ostrołęckiego województwa jeździł z nami jako opiekun — na zgrupowania, wyścigi" — wspomina.

Karczewski zapamiętał go przede wszystkim jako człowieka skrupulatnego i stanowczego zarazem. „Zawodnikom nie pozwolił na trening czy na wyścig przyjechać na brudnym rowerze. Jak widzieliśmy chłopaków z Przasnysza, to mieli wypucowane rowery" — opowiada.

Pan Kazimierz był też prawdziwą „złotą rączką" - dokonywał wielu napraw rowerów, projektował własne konstrukcje. Gdy w Przasnyszu otwarto zakład Kross, został tam szefem do spraw technicznych i pracował aż do emerytury. Do końca pozostał pasjonatem i organizatorem kolarstwa, gromadził też wiele związanych z nim pamiątek.

W cieniu rekordowych upałów

Niedzielne zawody odbywały się w wyjątkowo trudnych warunkach. Tego dnia temperatura w Warszawie dochodziła do 40 stopni Celsjusza. Jeden z uczestników relacjonował, że sama trasa nie należała do najtrudniejszych, ale temperatura była „nie do wytrzymania". Jednocześnie, że organizatorzy przygotowali dodatkowe zabezpieczenia związane z upałem - kurtyny wodne i więcej bufetów z wodą, a służby na trasie również dysponowały wodą. Niestety, mimo to nie udało się uniknąć tragedii.

Chcesz być na bieżąco z wynikami i informacjami sportowymi? Polub nas na Facebooku:

SPORTowa Ostrołęka | Wypromuj również swoją stronę

Zdjęcia do artykułu:
Czytaj również:

Komentarze

...
12:51, 29 czerwca 2026

Marek Karczewski

Tak nam niezmiernie przykro.
Żegnaj Panie Kazimierzu.
Najszczersze kondolencje dla rodziny.
🖤
Zdjęcia: Pijący_mleko, z wyścigu "Kurpie MTB" zorganizowanego w Dąbrówce, w dniu 2016.09.28.
Na jednym ze zdjęć z córką Olgą.
🖤

ocena: 100%         zgłoś

Serwis eOstroleka.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.


Dodaj Komentarz